Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malarstwo polskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malarstwo polskie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 października 2019

Jarosław Kukowski

Złota Seria
Złota Seria - Trzy Gracje
Złota Seria

Jarosław Kukowski ( ur. 11 kwietnia 1972 w Tczewie ) – polski malarz współczesny poruszający w bezkompromisowy sposób tematy moralne i społeczne. Znany szerokiemu gronu miłośników surrealizmu lub fotorealizmu z kontrowersyjnego podejścia i mistrzowsko dopracowanego warsztau.
Tworzy w technikach rysunku oraz malarstwa olejnego. Charakterystycznym dla niego efektem malarskim jest "trompe l'oeil" -złudzenie trójwymiarowości odbierane przez widza. Znany jest z nietypowego procesu dokumentacji działań malarskich -zapisywania ich w formie animacji. W swojej twórczości Kukowski porusza tematy moralne oraz społeczne dotyczące śmierci i przemijania. Jego prace stanowią zarazem głębokie studium natury ludzkiej, a ich rolą jest maksymalne poruszenie widza. Działalność artystyczną Jarosława Kukowskiego krytycy dzielą na trzy fazy: jego wczesną twórczość charakteryzuje rozbudowana, dramatyczna symbolika. Postacie ludzkie podlegają zdeformowaniu, zaś pejzaże - stają się surrealistyczne. Jest to cykl nazywany: "sny". Kolejny cykl: "freski" wyróżnia się rozjaśnieniem palety malarskiej. Są to akty z ukrytym odczuciem przemijania i dramatyzmu o formie fresków, pod którymi znajdują się, nieznacznie odsłonięte, inne obrazy.
Jego obrazy jednych oburzają, a innych zmuszają do myślenia, jednak nikogo nie pozostawiają obojętnym na niezwykłe i świetnie przedstawione wizje artysty.




Elementy Zdrady
Sztuka Jarosława Kukowskiego z pozoru wydaje się nierealna, jednakże mimo odrealnienia opowiada o człowieku. Jego bohaterowie przeistaczają się, uczestniczą w kataklizmach, cierpią. Fascynacja rysunkiem Michała Anioła, Dürera, malarstwem holenderskim daje mu pewność wypowiedzi. Jest mistrzem rysunku. Metoda jego pracy jest klasyczna, wielofazowa - maluje laserunkowo. W jego kompozycjach często pojawiają się motywy symboliczne, archiboliczne stosowane również przez największego wizjonera mistycyzmu - Salvadora Dali. Jest twórcą intrygującym. Wzbudza sprzeczne reakcje. Mistrz malarski. Geniusz w precyzji opanowania warsztatu. Jego obrazy są uduchowione. Maluje też zwyrodniały seks, bezsensowność bezbronnego embriona, krzyku z oddali. Na pewno ta twórczość jest dziełem otwartym na eksperymenty malarskie i twórcze poszukiwania.

Krytycy obwołali Jarosława Kukowskiego czołowym polskim surrealistą, jednak tak naprawdę jego sztuka wymyka się jakimkolwiek schematom. Twórczość tego Artysty obejmuje trzy cykle prac, określonych przez samego malarza jako „Sny”, „Nie-sny” oraz „Freski”. Początkowo artysta malował obrazy przedstawiające otyłe, bulwiaste istoty zmagające się z własną fizjologią lub erotyzmem („Czekając na kochanka”, „Skazany na urodzenie”). Te epatujące brzydotą dzieła tylko z pozoru dotyczą sfery fizycznej, gdyż w istocie stanowią one metafory zagubienia i samotności człowieka w społeczeństwie. Cykl, nazwany później „Nie-snami” obejmuje również obrazy atakujące narodowe świętości, takie jak „Macierzyństwo” lub „Polska”, które wzbudzały wiele kontrowersji, a nawet protestów ze strony publiczności. Kukowskiego można z całą pewnością nazwać artystą odważnym, jednak w tym wypadku śmiałość bynajmniej nie idzie w parze z tanim efekciarstwem. Obrazy takie, jak „Polska”, czy „Modliszki” stanowią alegorie ojczyzny oraz społeczeństwa polskiego - nie są one atakami wymierzonymi w polskość, lecz krytyką niektórych zachowań i wad narodowych. Drugie z wymienionych powyżej dzieł przedstawia pofałdowane istoty o ludzkich twarzach i nieco owadzich, modliszkowatych tułowiach, które siedzą przy niewielkim, prostokątnym stole. Tło stanowi kamienna ściana z płaskorzeźbą wyobrażającą polskie godło, które znajduje się nad ogorzałymi „dłońmi” obydwu postaci. Na przykrytym tandetną ceratą stoliku stoją: butelka wódki, kieliszki oraz chleb, a spod łokcia jednej z modliszek wystaje pomięta gazeta. Głowy obydwu postaci są nieproporcjonalnie małe w stosunku do monstrualnych odwłoków i wydłużonych, zaczerwienionych ramion. „Modliszki” to obraz będący alegorią społeczeństwa polskiego, które woli trwać w apatii i wegetować przy zakrapianych alkoholem rozmowach, które do niczego nie prowadzą niż zacząć działać dla wspólnego dobra. Przedstawione przez Kukowskiego postaci żerują na ojczyźnie oraz rodakach i gotowe są zaspokajać swe najbardziej prymitywne żądze kosztem siebie nawzajem – zupełnie tak, jak żyjące w świecie owadów modliszki.

Modliszki

Jarosław Kukowski szokuje widza nie tylko odważną i niezwykle oryginalną tematyką swych obrazów, ale również efektami bazującymi na złudzeniach optycznych. Podążające za widzem oczy damy z czarną różą, a także iluzja połączenia dwóch światów, z których pochodzą klasyczna kamienna płaskorzeźba oraz embrionalny w swych kształtach aniołek z obrazu „Mamo?” to tylko niektóre przykłady zabawy w skojarzenia, do której malarz zaprasza odbiorców swoich dzieł. Cała jego twórczość opiera się bowiem na grze z widzem, który zostaje zaktywizowany intelektualnie i pobudzony do refleksji nad smutnymi, choć niekiedy też ironicznymi wizjami Kukowskiego.

Na Krawędzi

Po cyklu „Nie-snów” zaczęły powstawać obrazy inspirowane freskami. Dzieła te charakteryzowały się ciepłą i rozjaśnioną tonacją kolorystyczną, a ich tematem przewodnim były kobiece akty. Przedstawiane przez artystę zgrabne sylwetki dziewcząt pokryte są charakterystycznymi dla fresków odpryskami oraz rysami, które przypominają o nieuchronnym upływie czasu. Wśród obrazów z tego cyklu znajdują się także dzieła przedstawiające martwe natury lub malowidła, które składają się z dwóch części. Pierwszą z nich stanowi zwykle niszczejący wraz z upływem czasu obraz, spod którego wyłania się namalowane wcześniej dzieło. Obydwie części charakteryzują się odmienną tematyką, dzięki czemu freski stwarzają różnorodne możliwości interpretacyjne.

Cała Prawda Całą Dobę

Kolejnym etapem w twórczości Jarosława Kukowskiego jest powrót do sennych wizji, które przedstawiają głównie surrealistyczne pejzaże z niewielkimi postaciami w tle („Spotkanie”, „Duch szaleńca”) oraz akty syren i aniołów („Mój drogi…”, „Anioł”). W opozycji do przypominających senne koszmary „Nie-snów”, obrazy z tego cyklu ukazują głównie postaci kobiece, które nie są już okrutnie zdeformowane, a wręcz przeciwnie - zachwycają wyidealizowanym pięknem.



Od 2010r. artysta pełni funkcję jurora prestiżowego konkursu artystycznego - AE Signature (USA).


Bez tytułu

Jego prace wystawiane były m.in. w Oddziale Muzeum Narodowego-Królikarni, Salonach Domu Aukcyjnego Rempex, Muzeum Galicji, Bunkrze Sztuki, Voergaard Castle, Art Expo w Nowym Jorku  SOHO Studios w Miami, California Modern Art Gallery w SanFrancisco, BOXeight Studios & Gallery w Los Angeles.i wielu innych galeriach i muzeach. Większość obrazów Kukowskiego zostało skatalogowanych w albumach wydawanych przez domy aukcyjne, galerie i wydawnictwa. 



Jarosław Kukowski szokuje widza nie tylko odważną i niezwykle oryginalną tematyką swych obrazów, ale również efektami bazującymi na złudzeniach optycznych. Podążające za widzem oczy damy z czarną różą, a także iluzja połączenia dwóch światów, z których pochodzą klasyczna kamienna płaskorzeźba oraz embrionalny w swych kształtach aniołek z obrazu „Mamo?” to tylko niektóre przykłady zabawy w skojarzenia, do której malarz zaprasza odbiorców swoich dzieł. Cała jego twórczość opiera się bowiem na grze z widzem, który zostaje zaktywizowany intelektualnie i pobudzony do refleksji nad smutnymi, choć niekiedy też ironicznymi wizjami Kukowskiego.
Oprócz prac malarskich artysta tworzy również czterowymiarowe instalacje z serii „Memento”. 
Seria „Memento” Jarosława Kukowskiego to instalacje artystyczne, będące połączeniem rzeźby, malarstwa i działających zegarów. Część z nich wskazuje czas aktualny, inne są rzeźbami statystycznymi nawiązującymi formą do starych, zniszczonych zegarów. Seria ta jest rozwinięciem cyklu malarskiego z lat  90-tych zatytułowanej „Freski”. Zegary Jarosława Kukowskiego były wystawiane wraz z obrazami Kukowskiego w licznych galeriach i muzeach, m.in w paryskim Luwrze, Narodowej Galerii Sztuki Zachęta.

Ważniejsze wystawy:
1993 - Bruwssum, the Netherlands.
1994 - Galeria „CSW Stara Łaźnia” , Gdańsk.
1994 - „N” Gallery, Starogard Gdański.
1994 - Zamek Rycerzy Zakonu Joannitów, Skarszwy
1994 - „Plama” Gallery, Gdańsk.
1996 - SD Gallery, Warszaw.
1997 - „Miniatura” Teatr, Gdański.
1998 - Wilczeniec,Warszawa.
1998 - Muzeum Diecezjalne, Pelplin
1998 - Adi Art Gallery, wystawa i aukcja, Łódź.
1999 - Wilczeniec, Warszawa.
2000 – Galeria SD, Warszawa.
2001 - Nationwide Antiquarianism and Contemporary Art Fairs, "BunkierSztuki" Galeria, Kraków
2002 - „Polish Surrealists” wystawa, Panorama Patio Gallery, Warszawa
2002 - Muzeum Narodowe, Pałac Królikarnia, wystawa finalistów "MalarstwoRoku" Konkurs, Warszawa Warszawa
2002 - ARTEXPO, Nowy Jork
2003 - SD Gallery, Warszawa.
2003 - wystawa w salach "Rempex" Auction House, Warszawa.
2003 - Ars Nova Gallery, Łódź.
2003 - Muzeum Narodowe, Pałac Królikarnia, wystawa finalistów "Obraz Roku2002" Konkursu, Warszawa.
2003 - Wystawa "Nude", Galeriaw domie aukcyjny "REMPEX", Warszawa.
2003 - Nationwide Antiquarianism and Contemporary Art Fairs, "BunkierSztuki" Galeria, Kraków
2004 - Galeria Program: wystawa prezentująca finalistów "Lexmark EuropeanArt Prize" Konkurs Malarski, Warszawa.
2004 - Galerie Bram, Dania.
2004 - Wystawa galerii w domu aukcyjnym „Rempex”, Warszawa.
2004 - Galerie BP , Warszawa.
2004 - Nationwide Antiquarianism and Contemporary Art Fairs, "BunkierSztuki" Galeria, Kraków
2004 - SD Gallery, Warszawa
2005 - Voregaard Castle, Dania.
2005 - Galeria Modern Art, Kołobrzeg.
2005 - The Turlej Foundation Gallery, Kraków.
2007 - SD Wilanów Gallery, Warszawa.
2007 - Galeria Modern Art, Kołobrzeg.
2008 - "Polish Surrealists", SD Panorama Patio Gallery, Warszawa.
2008- World Art Erotic Art Museum Miami USA.
2008 - Beate Ushe Erotik Museum, Berlin.
2008 - Wynwood Art District Miami, USA
2008 - Conseil des Arts du Quebec -Montreal, Kanada.
2008 - SOHO Studios Miami, USA.

2009 - Muzeum Diecezjalne, Pelplin, Polska
2009 - Płocka Galeria Sztuki, Płock, Polska
2009 - Galeria ZPAP, Łódź, Polska
2009 - WSC Miami , USA
2009 - BOXeight Studios & Gallery, Los Angeles , USA
2010 - California Modern Art Gallery, San Francisco , USA 

2011 - Muzeum Miejskie Wrocławia, Wrocław
2011 - ZACHĘTA Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa
2012 - Millenium Hall, Rzeszów
2012 - Galeria Sztuki Współczesnej, Kołobrzeg
2012 - Beskidzka Galeria Sztuki, Szczyrk
2012 - Galeria Sztuki Współczesnej, Włocławek
2012 - Galeria Sztuki Współczesnej BWA, Katowice
2012 - "Geysers of Subconsciousness 8" Moskwa, Rosja

2013 – ZACHĘTA Narodowa Galeria Sztuki Warszawa, Polska
2013 – Muzeum Miejskie we Wrocławiu, Polska
2013 – Galeria Sztuki Współczesnej, Kołobrzeg, Polska

2014 – Muzeum Historyczne Miasta Gdańsk, Polska
2014 – Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach, Polska
2014 – Millenium Hall w Rzeszowie, Polska
2014 – Dom Artysty Plastyka, Warszawa, Polska
2014 – Muzeum Diecezjalne, Pelplin, Polska
2014 – V.A. Gallery Poland, Poznań

2015 – ZACHĘTA Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa, Polska
2015 – Tczew, Fabryka Sztuk, Polska
2015 – Muzeum Miejskie, Wrocław, Polska
2015 – Bator Galeria, Szczyrk, Polska
2015 – „Geysers of Subconsciousness” Kaługa, Rosja
2015 – Galeria Quantum, Warszawa, Polska


2016 – Muzeum Miasta Gdańska, Polska
2016 – Rzeszów, Filharmonia Podkarpacka im. Artura Malawskiego, Polska
2016 – Katowice Galeria Sztuki Współczesnej BWA, Polska
2016 – Warszawa Centrum Promocji Kultury Praga, Polska
2016 – Wrocław, Galeria Miejska, Polska
2016 – Zielona Góra, Galeria PRO ARTE
2016 – Wolnzach, Hopfenmuseum, Niemcy


2017 – ZACHĘTA Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa, Polska
2017 – Galeria Quantum, Warszawa, Polska
2017 – NCK Ratusz Staromiejski, Gdańsk, Polska
2017 – Galeria Sztuki Współczesnej, Włocławek, Polska

2018 – Muzeum w Grudziądzu, Polska
2018 – Galeria Miejska, Wrocław, Polska
2018 – Europejskie Centrum Sztuki w Białymstoku, Opera i Filharmonia Podlaska
2018 – Dreamscapes Exhibition, Traun, Austria
2018 – NCK Ratusz Staromiejski, Gdańsk, Polska
2018 – Wejherowskie Centrum Kultury, Filharmonia Kaszubska, Wejherowo

2019 – Muzeum Architektury, Wrocław
2019 – NCK Ratusz Staromiejski, Gdańsk
2019 – Centrum Kultury Browar B. Włocławek
2019 – Fabryka Sztuk, Tczew
2019 – Muzeum Regionalne we Wrześni
2019 – Galeria Sztuki Współczesnej w Kołobrzegu
2019 – Louvre, Paris, Francja












wtorek, 3 września 2013

Franciszek Starowieyski

Franciszek Starowieyski


Franciszek Andrzej Bobola Starowieyski, pseud. Jan Byk ( ur. 8 lipca 1930 w Bratkówce koło Krosna, zm. 23 lutego 2009 w Warszawie ) – polski grafik, malarz, rysownik i scenograf; jeden z największych kolekcjonerów dzieł sztuki, głównie XVII wiecznej w Polsce. W twórczości Starowieyskiego o wyrafinowanej ornamentacji widoczna jest fascynacja kulturą baroku. Artysta w swoich pracach stosował swoistą metaforykę i własny system znaków. Antydatował je 300 lat wstecz - twierdząc, że oddaje to jego stan ducha i umysłu.
Pochodził z rodziny szlacheckiej, pieczętującej się herbem Biberstein. Brat księdza Marka Starowieyskiego. Małżonek Ewy Starowieyskiej (1930-2012), znanej scenografki. Jego synem jest malarz i rysownik Antoni Starowieyski (ur. 1973).
W latach 1949-1952 studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie u Wojciecha Weissa i Adama Marczyńskiego, a następnie w ASP w Warszawie u Michała Byliny, gdzie uzyskał dyplom w 1955.
Popularność zyskał w latach 60. serią plakatów teatralnych i filmowych. Zajmował się malarstwem, plakatem, grafiką użytkową, scenografią teatralną i telewizyjną. Był twórcą tzw. teatru rysowania. Jego malarstwo cechowały fascynacja ciałem kobiecym o rubensowskich kształtach, zmysłowością oraz refleksja nad przemijaniem i śmiercią. Wielokrotnie wystawiał w galeriach i muzeach w Polsce oraz Austrii, Belgii, Francji, Holandii, w Kanadzie, Szwajcarii, USA, we Włoszech i in. Był laureatem wielu nagród, m.in.: Grand Prix na Biennale Sztuki Współczesnej w Saô Paulo (1973), Grand Prix za plakat filmowy na festiwalu w Cannes (1974), Grand Prix na Międzynarodowym Festiwalu w Paryżu (1975), Annual Key Award gazety Hollywood Reporter (1975-1976), nagrody na Międzynarodowym Biennale Plakatu w Warszawie i na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Chicago (1979-1982).


Teatr Rysowania


W swoich "teatrach rysowania" łączył obydwie sztuki w jedną, "spektakl sztuk wszelakich", zjawisko medialne, w których taką samą wartością artystyczną jest sam akt tworzenia, jego elementy widowiskowe i – dzięki erudycji autora – literackie, jak i samo dzieło w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. W obrazach Starowieyskiego świat realny łączył się z tworami jego wręcz "niepohamowanej" wyobraźni, a jego twórczość ostentacyjnie nawiązywała do starych XVII-wiecznych mistrzów i była przesycona groteską oraz humorem. Obraz Divina Polonia Rapta Per Europa Profana, co znaczy: "Boska Polska porwana przez świecką Europę" wystawiony w polskim przedstawicielstwie w Unii Europejskiej w Brukseli (1998) wywołał wiele kontrowersyjnych ocen.


Plakat, Witkacy - Oni


W 1994 otrzymał Nagrodę "Złotej Maski" za scenografię do komediodramatu Ubu Król czyli Polacy Krzysztofa Pendereckiego w Teatrze Wielkim w Łodzi, a w 2004 Nagrodę Ministra Kultury w dziedzinie sztuk plastycznych. W 2005 został odznaczony przez ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego Złotym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis.
Zrealizował ponad 20 spektakli Teatru Rysowania w różnych miejscach świata. Za najbardziej udane uważa Teatry w Wenecji i Paryżu, w Spoleto, Sewilli i Chicago. Przygotował inscenizacje teatralne m.in. do Ubu króla dla Teatru Wielkiego w Łodzi.
Najważniejsze nagrody: Grand Prix na Biennale Sztuki Współczesnej w São Paulo (1973), Grand Prix za plakat filmowy na festiwalu w Cannes (1974), Grand Prix na Międzynarodowym Festiwalu w Paryżu (1975), Annual Key Award gazety "Hollywood Reporter" (1975/6), Nagrody na Międzynarodowym Biennale Plakatu w Warszawie i na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Chicago (1979/82). W 1994 roku artysta otrzymał Nagrodę "Złotej Maski" za scenografię do Króla Ubu Krzysztofa Pendereckiego w Teatrze Wielkim w Łodzi, a w 2004 Nagrodę Ministra Kultury w dziedzinie sztuk plastycznych.
 
Plakat, Gombrowicz - Operetka


Franciszek Starowieyski, artysta obdarzony barokową wyobraźnią, z niezwykłą wprost biegłością łączy w sztuce zmysłowe formy z intelektualnym przesłaniem, szokując często nieoczekiwanymi efektami i surrealistycznymi wizjami. Jego twórczość o wyrafinowanej ornamentacji wypełniona jest charakterystyczną metaforyką i własnym systemem znaków wywiedzionych z najbliższej artyście, barokowej estetyki. Malarstwo Starowieyskiego cechuje fascynacja zmysłowym ciałem kobiecym o "rubensowskich" kształtach oraz refleksja nad przemijaniem i śmiercią. W jego obrazach świat realny łączy się z tworami "niepohamowanej" wręcz wyobraźni artysty, a cała twórczość, przesycona groteską i humorem, ostentacyjnie nawiązuje do starych XVII-wiecznych mistrzów.
Starowieyski jest mistrzem rysunku.
"Odkąd pamiętam, zawsze moim językiem był rysunek. Najlepiej wyraża moje myśli."


Plakat, Alban Berg - Lulu

Artysta zadziwia rysunkową formą o kaligraficznej precyzji kreski, za pomocą której buduje osobliwe wizje o surrealistycznej poetyce, łącząc na zasadzie groteski i metaforycznych znaczeń zupełnie odrębne, obce sobie motywy. Jego upodobanie do kaligrafii, rozmiłowanie w fantastyce, skłonności do makabry i zainteresowanie anatomią, jak również rodzaj światłocienia, modelunku czy dynamika kompozycji wyrasta korzeniami z tradycji XVII wieku.
Starowieyski często opatruje swoje prace niemieckimi, stylizowanymi na XVII-wieczną kaligrafię komentarzami, a tytuły prac wykonane ozdobną literą stanowią integralną część dzieła. Od 1970 roku artysta antydatuje swoje prace o 300 lat wstecz - twierdząc, że oddaje to jego stan ducha i umysłu. Malarz utrzymuje, że wcielił się w niego duch żyjącego w XVII wieku przodka.
"Ja żyję w tamtych czasach, a reszta - to, co później się zdarzyło, aż do pozornego dziś - jest tylko kwestią wyobraźni" - tłumaczył w jednym z wywiadów.
 Starowieyski lubi szokować widza swoją sztuką i zachowaniem, w czym niedościgłym dla niego mistrzem jest z pewnością Salwador Dali.

Koszmar Owoców Morza

Starowieyski zdobył popularność już w latach 60. serią plakatów teatralnych i filmowych. Artysta wyniósł to medium do rangi samoistnego dzieła sztuki. W październiku 1956 wykonał pracę zatytułowaną Płaczący gołąbek pokoju, która była gestem solidarności z powstaniem węgierskim. W latach 50. Starowieyski projektował plakaty filmowe w stylistyce rewolucyjnego drzeworytu. Powstały wtedy takie prace jak Czterdziesty pierwszy, Matka, My z Kronsztad czy Poemat pedagogiczny. Później artysta kilkakrotnie zmieniał styl, eksperymentował w technice malarskiej i rysunkowej, aby oddać za każdym razem klimat dzieła, do którego powstawał plakat. Ważnym okresem w jego twórczości była współpraca z Teatrem Dramatycznym, dla którego zaprojektował m.in. Anioł wstąpił do Babilonu, Kochanek. Lekki ból, czy Czerwona magia. W 1962 roku powstała ważna i przełomowa dla artysty praca Franek V., który przedstawiał narożnik dziewiętnastowiecznego banku przechodzący od dołu w czaszkę. Po raz pierwszy ujawniły się wówczas w twórczości Starowieyskiego elementy barokowe, fascynacja nieuchronnym przemijaniem, a także surrealistyczny sposób łączenia obcych sobie elementów. Nieco później pojawiło się również fantazyjne przekształcanie motywów ornamentalnych. Ulubiony krąg akcesoriów czy rekwizytów stanowi m.in. ciało kobiece, kości, czaszka (Matka Courage Brechta, Koniec Europy Wiśniewskiego), ptasie głowy (Lulu Albana Berga, Taniec Śmierci Strindberga), węże, magiczne oko, a wszystko to artysta poddaje niezwykłej metamorfozie kształtów. Plakaty Starowieyskiego są drapieżne i ekspresyjne, przywodzą na myśl barokowe misteria, jak w przypadku Zdziczenia obyczajów do Leśmiana. W takich plakatach jak Musica per archi czy Golem doszło do połączenia ciała i pejzażu w wizerunki emanujące tajemniczym nastrojem. Plakaty Starowieyskiego nie są ilustracją ani reklamą filmu czy spektaklu, ale samoistnymi dziełami sztuki. Sam artysta określa je jako "Franciszek Starowieyski przedstawia" lub "komentarz do...". W plakatach z lat 80. ornamentacja uległa wyraźnej redukcji, a ciało przestało być traktowane w sposób przedmiotowy, pojawił się natomiast symbolizm i biologiczny witalizm.


Plakat, Piotr Szulkin - Golem


Starowieyski stworzył unikalny Teatr Rysowania, który zaistniał po raz pierwszy w 1980 roku podczas pleneru w Świdwinie. Ta monumentalna forma sztuki zrodziła się z przypadku, ale także potrzeby publicznej wypowiedzi artysty. Bezpośrednią inspiracją jego Teatru Rysowania był obraz Courbeta Pracownia malarza. Każdy spektakl publicznego rysowania trwał kilka dni i rozgrywał się według określonych zasad, do których należało rozpoczynanie kompozycji od wykreślenia jej centralnego punktu, czyli koła bez użycia cyrkla, praca z modelkami, rozmowy z publicznością. Za każdym razem artysta ustawia trzy blejtramy (3 x 6 m) na planie kwadratu. Na olbrzymich płótnach pojawiają się skłębione ciała ludzkie i zwierzęce, fantasmagorie przypominające barokową deformację. Starowieyski rysuje z rozmachem, dynamicznie, obiema rękami, a zarazem z anatomiczną precyzją. Sam artysta twierdzi, że podczas tych seansów najważniejsze dla niego jest aranżowanie nastroju. Tworzy go wybrana publiczność, która przebywając z twórcą podczas powstawania płócien dopinguje go do pracy.
"Chcę stworzyć świat niezależny od naszych pojęć o człowieczeństwie - powiada artysta. "(...) Pragnę uzyskać trzeci wymiar przez duchowy nastrój moich obrazów."


Plakat, Leśmian - Zdziczenie Obyczajów Pośmiertnych


Zmarł 23 lutego 2009 w wieku 79 lat. Został pochowany na cmentarzu w podwarszawskich Laskach.

Wybrane wystawy:
  • 1955 - Arsenał, Warszawa
  • 1959 - Kordegarda, Warszawa
  • 1963 - Biennale Młodych, Paryż
  • 1973 - Międzynarodowe Biennale Sztuki, Sao Paulo
  • 1975 - "Wystawa retrospektywna", Muzeum Narodowe, Poznań
  • 1976 - Muzeum Sztuki Współczesnej, Huston, USA
  • 1980 - Galeria Aberbach, Nowy Jork (stała współpraca)
  • 1985 - Muzeum Sztuki Współczesnej, Nowy Jork
  • 1985 - "Wystawa retrospektywna", BWA, Kraków
  • 1986 - Biennale Sztuki, Wenecja
  • 1990 - 33. Festiwal Dwóch Światów, Spoletto
  • 1991 - Galeria Plakatu, Warszawa
  • 1992 - Galeria Dmochowski, Paryż
  • 1992 - "Wystawa retrospektywna", Muzeum, Lublin
  • 1993 - "Wystawa retrospektywna", Zamek w Reszlu
  • 1998 - Galeria Artemis, Kraków (stała współpraca)
  • 2000 - Galeria Osobliwości ESTE, Kraków
  • 2002 - "Szkice i rysunki do plakatów", Galeria Osobliwości ESTE, Kraków
  • 2003 - Dom Sztuki, Rzeszów
  • 2006 - "Okrutne zabawy z paniami", Galeria Brama, SARP, Kazimierz Dolny
  • 2006 - "Akty w rysunku", Galeria Osobliwości ESTE, Kraków
  • 2006 - "Absolut Starowieyskiego", Muzeum Plakatu w Wilanowie, Warszawa
  • 2007 - Galeria Grafiki i Plakatu, Warszawa
  • 2007 - "Pro bono malum", Zamek Książąt Pomorskich, Szczecin
  • 2008 - "Prace paryskie", Galeria Artemis, Kraków
  • 2008 - Galeria Grafiki i Plakatu, Warszawa
  • 2009 - "Bykowi chwała. 100 plakatów Franciszka Starowieyskiego", Mazowieckie Centrum Sztuki, Elektrownia, Radom.

piątek, 16 sierpnia 2013

Piotr Naliwajko

Piotr Naliwajko


Piotr Naliwajko ( ur. 1960 w Świętochłowicach ) – polski malarz, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, Wydział Grafiki w Katowicach, gdzie studiował w latach 1979-1984. Członek Tercetu Nadętego, który tworzył razem z Leszkiem Żegalskim i Januszem Szpytem. Był uczniem Macieja Bienias za i Jerzego Dudy-Gracza. Artysta, podobnie jak jego koledzy z nieformalnej grupy artystycznej Tercet Nadęty Czyli Całkiem Nowi Dzicy Normalni Dadaiści, odwołującej się do tradycji prowokacji artystycznej dadaizmu, negującej współczesną sztukę abstrakcyjną i stosującą prowokacyjne wypowiedzi wobec publiczności i krytyków, maluje realistycznie, a jego obrazy są perfekcyjne warsztatowo.


Piotr Naliwajko



Posługuje się bogatą metaforyką, pochodzącą z rozmaitych epok i należącą do różnych tradycji. Nie unika ironii, kpiny, a także tematów obscenicznych, co powoduje, że jego twórczość określana jest mianem prowokacyjnej i skandalizującej (Nasze video, Chrystus w autobusie, Przybycie Chrystusa do Chorzowa). Artysta maluje głównie portrety i kompozycje figuralne. Pewna część prac Naliwajki powstała pod wpływem fascynacji malarstwem J. Malczewskiego. Artysta prowadzi czasami jakby bezpośredni dialog z obrazami mistrza, czego przykładem może być praca Na Jackową nutę II lub trawestacja słynnego płótna Thanatos.


ZDUMIEWAJĄCO NIEPRZEMYSŁOWY DUCH – kurtyna w Teatrze Powszechnym w Łodzi.


 Pierwsza wystawa odbyła się w 1983 r. w Muzeum Historii Katowic. Wystawiał swoje obrazy na ponad 100 wystawach w Polsce i za granicą (m.in. Holandia, Niemcy, Francja, USA, były Związek Radziecki). Obecnie największą kolekcję jego prac posiada muzeum w Würzburgu (Niemcy). Jego prace w opinii krytyków uchodzą za znakomite pod względem warsztatowym.


Piotr Naliwajko


Jego prace w opinii krytyków uchodzą za znakomite pod względem warsztatowym. Tworzy głównie portrety i układy figuralne, często w konwencji surrealistycznej symboliki. Prowokuje także tematyką prac, tworząc np. portret Matki Bożej jako lalki Barbie, czy też obraz Przybycie Chrystusa do Chorzowa, a także prace uchodzące za obsceniczne. Uprawia również malarstwo wielkoformatowe, największym gabarytowo jego dziełem była kurtyna dla Teatru Powszechnego w Łodzi pt. "Zdumiewająco nieprzemysłowy duch". Twórczość Piotra Naliwajki dokumentują cztery filmy: "Tercet Nadęty" (W. Dobrzyński), "Christus Fahrt Autobus" (RTL Niemcy), "Bracia" (J. Wolska, H. Jantos), "Impresje" (M. Olczyk).


Piotr Naliwajko


Jako ciekawostkę przytoczę tu wypowiedź Piotra Naliwajki zapytanego o swoja pracownię..
"Moja pracownia
Pracownia mieści się na strychu MDK Batory, przy głównej ulicy tej dzielnicy Chorzowa. Ma 115 metrów i prócz sześciu zwykłych ma również sześć okien połaciowych, "gwarantujących" duuuuuuuużo bardzo zmiennego światła, czyli znajduje się na antypodach wyobrażeń o malarskiej pracowni z pięknie rozproszonym północnym światłem. Jeśli nie pada, wszystkie okna są stale otwarte, można więc odnieść wrażenie, że do atelier wdziera się ulica. Latem bywa piekielny skwar, ale Michał Anioł też nie miał lekko, a we Włoszech upały trwają dłużej. Maluję codziennie od rana do wieczora, a kiedy dzień jest krótki światło dzienne zastępują mi umiejscowione pod oknami lampy o miękkim, zbliżonym temperaturą do dziennego świetle.
Do pracowni przychodzi wiele osób, głównie po to żeby pozować, co wygląda mniej więcej jak na załączonych fotografiach, stanowiących część dokumentacji malowanego w latach 2009-2010, kiedy byłem grubszy, cyklu " Abraham i Izaak w drodze. Wariacje eugeniczne na dwie zielenie i czerwień angielską" , do którego inspirację stanowiła przeczytana przeze mnie w latach siedemdziesiątych książka Sørena Kierkegaarda " Bojaźń i drżenie". Niektórzy z moich modeli pozują mi już od 30 lat. Patrząc na moje obrazy można zobaczyć jak dojrzewają.
W pracowni jest mnóstwo rozmaitych rekwizytów. Ok. 20 mandolin, złoty saksofon tenorowy, trąbka, kilka gitar, skrzypce, kilka zwierzęcych czaszek, pół metra kostki brukowej i trochę innych kamieni, trzy suknie ślubne i szabla, która służy do zamykania i otwierania okien w dachu. Rekwizyty wykorzystuję, podobnie jak modeli, w trakcie wykonywania moich obrazów, a w każdą środę i czwartek od dwudziestu dziewięciu lat, między 16:00 a 20:00, służą przychodzącym do atelier dzieciom, młodzieży i dorosłym, którzy uczą się rysować, malować i rozumieć sztukę. Niektórzy uczestniczą w prowadzonych przeze mnie zajęciach nieprzerwanie od 1984 roku.
Największe utrapienie stanowi przygotowywanie wystaw, bo niezależnie od tego czy obrazy mają dotrzeć do Nowego Jorku, Los Angeles, Częstochowy czy Płocka muszę je najpierw znieść z trzeciego piętra tego zabytkowego budynku, którego etaże są niebagatelnej wysokości, schodząc i wchodząc nierzadko kilkadziesiąt razy i taszcząc moje w większości ponad dwumetrowe obrazy osobiście, ale jak już wspomniałem Michał Anioł...etc. Największe, których blejtramów nie muszę demontować do znoszenia, co jest limitowane wielkością klatki schodowej i zostało przeze mnie wcześniej skrupulatnie wyliczone, można by rzec na milimetry, mają wymiary 278x218cm. Większe obrazy transportowane są zwinięte w rulony jak dywany.
Bardzo lubię moją pracownię, bo jest piękna i jak mi się zdaje, ludzie, którzy do niej przychodzą również tak sądzą. "

Piotr Naliwajko - W pracowni


Wybrane publikacje na temat twórczości Piotra Naliwajki:
  • Daszkiewicz J.M.: Malarstwo młodych 1980-1990. Nowe tendencje. Warszawa 1995.
  • Duda Gracz i uczniowie (1976-1982). Katalog wystawy, marzec-kwiecień 2001. Katowice 2001.
  • Filar D.: Wielka Forma Mistrza – rozmowa z Piotrem Naliwajko, jednym z najbardziej znanych współczesnych polskich malarzy. „Inwestment Tribune” 2007, nr 5.
  • Karczewski L.: Duch Łodzi urzeka harmonią i nadzieją. Kurtyna „Zdumiewająco nieprzemysłowy duch” Piotra Naliwajki. „Gazeta Wyborcza” z 27 III 2006, dodatek Łódź.
  • Kozina I.: O potrzebie historii sztuki. Zastosowanie ikonologii w badaniach nad wybranymi przykładami sztuki współczesnej. W: Przestrzeń sztuki: obrazy, słowa, komentarze. Red. M. Popczyk. Katowice 2005.
  • Krawczyk J.: Przypadek Naliwajki. „Arteon” 2005, nr 1 (57).
  • Kurek J.: Piękno spotkania. W: Śląsk – miejsce spotkania. Red. J. Kurek, K. Maliszewski. Chorzów 2005.
  • Kurek J.: Światło jest najważniejsze. Piotr Naliwajko i jego obrazy. Chorzów 2008.
  • Lameński L.: Świat według Piotra Naliwajki. Szkic do portretu malarza. „Arteon” 2005, nr 1 (57).
  • Malarze polscy XIX i XX wieku. Mała Encyklopedia rynku sztuki. Red. J. Rapicka. Kraków 2004 [hasło: Naliwajko Piotr, s. 181].
  • Matynia A.: Perwersyjni Piłaci. „Sukces” 2003, nr 6 (158).
  • Moje zabawki. Z Piotrem Naliwajką rozmawia Andrzej Matynia. „Art&Business” 2002, nr 9 (146).
  • Pindor Z.: Prawdziwe malarstwo w Starej Kordegardzie. „Sztuka” 1988, nr 4-5 (59).
  • Rala M.: Zdrowaś Barbie. „Nie” 2002, nr 51–52.
  • Sarzyński P.: Artyści pieniądza. „Polityka” 2003, nr 43.
  • Skoczylas A.: Prezentacje. Piotr Naliwajko. „Sztuka” 1999, XXIII (51).
  • Słownik malarzy polskich. Od dwudziestolecia międzywojennego do końca XX wieku. Red. M. Jendryczko. T. 2. Warszawa 2001 (Gorządek E. hasło: Piotr Naliwajko, s. 244).
  • Świerszcz J.: Malarstwo Piotra Naliwajki. „Sztuka” 1987, nr 6.
  • Via Crucis, Droga Krzyżowa. Łódź 2007.
  • Zaczkowski P.: Prowokacja bardzo serio. „Śląsk” 2000, nr 4.

    Piotr Naliwajko

piątek, 9 sierpnia 2013

Bronisław Wojciech Linke

Bronisław Wojciech Linke z Marią Dąbrowską i Anną Kowalską, Warszawa.


Bronisław Wojciech Linke ( ur. 23 kwietnia 1906 w Dorpacie, zm. 6 października 1962 w Warszawie ) – polski malarz, rysownik i grafik, tworzący kompozycje o tematyce politycznej i społecznej. Twórczość o charakterze demaskatorskim, ekspresjonistycznym, nieraz agresywna w formie, stanowi "osobistą rozprawę ze światem" i jest wynikiem wrażliwości na wszelkie okrucieństwo i nikczemność współczesnego świata, świadcząc o nietuzinkowej wrażliwości Artysty.


Ostrożnie z ogniem nr 2


Początkowo studiował w Szkole Przemysłu Artystycznego w latach 1922–1923 w Bydgoszczy, oraz 1924–1926 w Krakowie, a następnie w latach 1926–1931 w ASP w Warszawie, pod kierownictwem cenionego malarza Tadeusza Pruszkowskiego. Należał do Loży Wolnomalarskiej i po wojnie do grupy „Powiśle”.
Jako grafik debiutował na łamach „Szpilek” w 1936 r., ponadto współpracował jako rysownik z „Dziennikiem Ludowym”, „Nowym Życiem”, „Sygnałami”, „Tygodnikiem Robotnika”, a po wojnie z „Polityką” i „Trybuną Ludu”.
Był artystą pracującym cyklami. Jego najwcześniejszy cykl rysunków nosi tytuł "Wojna" (z lat 1931-32), a następny "Miasto" (z lat 1931-35).
 Tworzył dla nich prace podejmujące problematykę polityczną, społeczną i obyczajową, w których często pojawiała się tematyka mieszczańskiej moralności podszytej obłudą, dwulicowości, fałszywego miłosierdzia i udawanej miłości. Bohaterami rysunków są sztucznie uśmiechający się narzeczeni w mieszczańskich salonach, bezrobotni i ułomni czekający na jałmużnę.
Linke sympatyzował z Warszawską Grupą Plastyków "Czapka Frygijska", zrzeszającą w latach 1934-1938 artystów reprezentujących radykalne idee społeczne, wyznających poglądy komunistyczne. Członkowie grupy postulowali sztukę zaangażowaną i agitacyjną. Posługiwali się przy tym konwencją realistyczną, co w dużej mierze zbieżne było z ówczesnymi poglądami Linkego. Ukazywali nędzę robotników, obrazowali bezrobocie, strajki, ciężką pracę fizyczną.
 Linke wypowiadał się chętnie w pracach rysunkowych, grupowanych w większe cykle tematyczne. Najwcześniejszy z nich, z lat 1931-1932, nosi tytuł Wojna. Kolejny - Miasto (1931-1935) - obrazuje okrutne i przerażające aspekty otaczającej rzeczywistości. Większość przedstawianych scen rozgrywa się w nocy, podkreślany jest tajemniczy i pełen zgrozy wymiar przestrzeni miejskiej. Tytułowe miasto zdaje się ożywać; staje się nieprzyjazne dla mieszkańców. Murom i ulicom przypisana została niemal sprawcza moc, podczas gdy ludzie sprawiają wrażenie uprzedmiotowionych manekinów, pozbawionych całkowicie możliwości działania. Miasto zdaje się nie tylko działać, ale także cierpieć i chorować, czego śladem są okaleczone mury, podrapane tynki i liszaje na ścianach. Swą refleksję na temat miasta Linke będzie potem jeszcze kontynuował, dokonując w powojennych pracach jego personifikacji.


Śląsk wg Linkego


Należał do Loży Wolnomalarskiej, grupy założonej w 1932 roku przez absolwentów SSP, uczniów Pruszkowskiego, którzy koncentrowali swe twórcze poszukiwania wokół zagadnień kolorystycznych. W 1933 roku uzyskał stypendium na wyjazd do Paryża, jednak podróż uniemożliwiła mu choroba pierwszej żony, Haliny Marii z domu Skarżyńskiej.


Przyjaźnił się ze Stanisławem Ignacym Witkiewiczem, z którym odbył podróż na Śląsk. Efektem podróży był cykl trzydziestu prac pt. Śląsk. W maju 1938 roku wystawa tego cyklu w Instytucie Propagandy Sztuki została zamknięta z powodu jej potencjalnej szkodliwości społecznej.
Po wybuchu II wojny światowej zmuszony był do wyjazdu z żoną do Lwowa, w obawie przed represjami nazistów za karykatury Adolfa Hitlera, które rysował do prasy. W 1942 roku został zesłany do Orska na Uralu, skąd do Polski udało mu się wrócić dopiero w 1946 r.
Po powrocie do Warszawy namalował swój najsłynniejszy cykl "Kamienie krzyczą" (1946-56). Była to przerażająca wizja ruin stolicy. Reprodukcje prac z tego cyklu zostały w 1959 r. wydane w albumie Kamienie krzyczą ze wstępem Marii Dąbrowskiej.
W okresie powojennym rzadko wystawiał swoje dzieła, ponieważ jego sztuka nie przystawała do ówczesnej rzeczywistości.


Wirtuoz


W 1936 roku, krótko po śmierci pierwszej żony, wyjechał na Śląsk ze swym przyjacielem Stanisławem Ignacym Witkiewiczem. Była to jedna z licznych w tym czasie podróży artystów, literatów i dziennikarzy na tereny przemysłowe, będące chlubą i dumą ówczesnych władz. Przedsięwzięcia takie jak śląskie kopalnie czy budowa COP-u miały służyć rozwojowi gospodarczemu i unowocześnieniu państwa. Zaplanowano więc starannie akcję propagandową, w której wykorzystano prace malarzy, między innymi Rafała Malczewskiego, a także literatów i publicystów, jak Melchior Wańkowicz. Efektem prywatnej podróży Linkego, w trakcie której wraz z Witkacym korzystali z gościny państwa Krahelskich, był cykl trzydziestu prac zatytułowany Śląsk. Ocalało tylko sześć kartonów, z czego jeden fragmentarycznie. Ukazana w nich wizja zakładów przemysłowych i kopalni była drastyczna i okrutna, zdecydowanie odbiegała od pożądanego przez władze obrazu. W maju 1938 roku wystawa tego cyklu w Instytucie Propagandy Sztuki została zamknięta z powodu potencjalnej szkodliwości społecznej. Tego rodzaju zarzuty formułowano potem wielokrotnie w stosunku do sztuki Linkego, uznawanej także przez powojenne władze za pokazującą w niewłaściwy sposób ciężki los robotników i górników.
W 1939 roku Linke ożenił się ponownie, z Anną Marią z domu Zajdenmann. Wkrótce po wybuchu wojny opuścił Warszawę z żoną i jej rodzicami, obawiając się prześladowań ze strony nazistów za karykatury Hitlera, które rysował dla prasy w drugiej połowie lat 30. Wyjechali najpierw do Lwowa, a potem dalej na Wschód, wgłąb Związku Radzieckiego. Od 1942 roku przebywali w Orsku na Uralu, skąd powrócili do Polski w 1946 roku. Wojenny okres w twórczości Linkego jest mało znany, ze względu na rozproszenie prac. Zachowane notatki i szkicowniki pokazują m.in. jego projekty graficzne: hasła, plakaty, szyldy. Wykonywał także portrety, zarówno prywatne jak i oficjalne. Planował namalowanie cyklu Wszy oraz napisanie powieści. Szkice ze Wschodu to liczne pejzażyki, malowane często na maleńkich skrawkach papieru. Niektóre z nich pokazują przeraźliwą nędzę i upodlenie mieszkańców rosyjskiej prowincji.


Bezrobocie


Po wojnie przez pewien czas artysta mieszkał wraz z żoną w domku gościnnym Marii Dąbrowskiej. Wkrótce przenieśli się do własnego mieszkania na Żoliborzu, a w 1954 roku na Stare Miasto. W latach 1946-1956 Linke namalował swój najsłynniejszy cykl Kamienie krzyczą - przerażającą wizję ruin Warszawy. W 1959 roku jego reprodukcje zostały wydane w albumie, ze wstępem Marii Dąbrowskiej. Powstanie serii poprzedziły liczne spacery artysty po zburzonej stolicy, ze szkicownikiem i aparatem fotograficznym w ręku. Ważne też były dla niego rozmowy z warszawiakami, którzy przeżyli wojnę. Na podstawie tych świadectw i doświadczeń stworzył metaforyczną wizję śmierci miasta. Pojawiający się na obrazach ludzie dopełniają tylko znaczeń katastroficznego pejzażu. Para w schronie, dziewczynka patrząca w niebo czy klęcząca postać ludzka nie są głównym tematem przedstawień. Rolę tę odgrywają ożywione, monumentalne ruiny, które współodczuwają, ale też współdziałają z ludźmi.
Pod koniec lat 50. Linke stworzył cykl zatytułowany Atom wyróżniający się oszczędnym stosowaniem środków artystycznych. Jest niemal monochromatyczny, niezwykle wyrafinowany w swej ascetycznej formie, co potęguje jeszcze jego dramatyczną wymowę. Ikonografia Atomu jest upiorna. Oprócz samego momentu wybuchu, obrazowanego przez "grzyb atomowy", pokazuje przerażenie ludzi, zdumienie dzieci krążących wokół chmury pyłów na krzesełkach zniszczonej karuzeli. Pojawiają się także obrazy ziemi: wypalonej, spękanej, skażonej radioaktywnym promieniowaniem - przerażająca wizja zwyrodniałego, przerażającego oblicza atomu (Atomium).
 


Niepokojący Wiadukt


W 1952 roku Linke namalował obraz Morze krwi, poprzedzony licznymi studiami wykonywanymi podczas wakacji w Ustce i Międzyzdrojach. Powstał on najprawdopodobniej pod wpływem lektury Po tamtej stronie Alfreda Kubina - fantastycznej powieści o zagładzie fikcyjnego Państwa Snu. Wśród licznych przerażających scen pojawia się w niej wizja oceanu krwi, przeradzającej się w odrażającą, cuchnącą ciecz.
Swe wypowiedzi artystyczne Linke zawsze formułował w ekspresyjnym stylu, najczęściej w brutalny sposób odsłaniając najbardziej drastyczne aspekty otaczającej rzeczywistości. Jego prace z założenia były antyestetyczne, a nawet turpistyczne. Miały wywoływać szok i odrazę, by w ten sposób zmusić do refleksji odbiorcę. Postaci ludzkie przekształcają się w nich w zjawy z koszmarów sennych, a elementy otaczającej je rzeczywistości, jak domy czy maszyny, często ożywają i zamieniają się w prześladowców bądź źródło zagrożeń dla życia człowieka.
Jednym z najbardziej znanych dzieł artysty jest obraz Autobus, nawiązujący do Wesela Stanisława Wyspiańskiego. Podobnie jak bohaterowie dramatu, tak i postaci z obrazu Linkego tkwią w bezruchu i marazmie, niczym bezwolne marionetki. Stają się niewolnikami, stojącymi na przeszkodzie do własnego wyzwolenia. W 1981 roku obrazowi poświęcił piosenkę Jacek Kaczmarski. Zainspirowany innym obrazem Linkego napisał wiersz Kanapka z człowiekiem.


Czerwony Autobus

 Obrazując swe przerażające wizje, Linke łączył bezpośrednią, precyzyjną obserwację rzeczywistości z elementami metafory, dosadność i konkretność przedstawień ze swego rodzaju liryzmem. Te cechy jego prac skłaniały badaczy wielokrotnie do poszukiwania powinowactw z surrealizmem, co nie wydaje się trafne, malarz daleki był bowiem od podstawowych założeń tego nurtu. Genezy form artystycznych Linkego poszukiwano w malarstwie nurtu Neue Sachlichkeit czy niemieckiego ekspresjonizmu. Próbowano opisywać je za pomocą kategorii realizmu metaforycznego, wskazując na przenośne znaczenie wyjętych z otaczającego świata i w dosadny sposób przedstawionych przedmiotów czy ludzi. Jego sztuka bliska jest także niektórym założeniom realizmu magicznego w niesamowitości, niezwykłości realnych na pierwszy rzut oka przedstawień.
 Bronisław Wojciech Linke należał po wojnie do grupy artystycznej "Powiśle". Jednak w okresie tym rzadko wystawiał swoje dzieła, a jego sztuka budziła raczej niechęć i kontrowersje. Pesymizm obrazów Linkego nie przystawał do pożądanej przez ówczesną propagandę wizji rzeczywistości.
 W 1960 roku udało mu się spełnić marzenie swej młodości i wraz z żoną wyjechał w dwumiesięczną podróż do Paryża. W latach 1961-1962 dwukrotnie wyjeżdżał na leczenie do Berna w Szwajcarii. Zmarł na chorobę nowotworową 6 października 1962 roku.


Absorbcja Rzeczywistości
  
Rok po śmierci artysty w warszawskim Muzeum Narodowym otwarto monograficzną wystawę jego twórczości przygotowaną przez Irenę Jakimowicz. Prace Linkego były też prezentowane na wystawach zbiorowych, m.in.: "Ekspresjonizm w grafice polskiej" (Muzeum Narodowe w Krakowie, 1976) i "Malarze z kręgu Tadeusza Pruszkowskiego" (Muzeum Narodowe w Warszawie, 1978). W 1991 roku powstał film dokumentalny Bronisława Linkego opisywanie świata w reżyserii Grzegorza Dubowskiego.
Spoczywa na Powązkach - Cmentarzu Wojskowym w Warszawie (kw. 4A-2-3). 

piątek, 28 czerwca 2013

Jacek Malczewski

Jacek Malczewski
Jacek Malczewski - Autoportret


Jacek Malczewski herbu Tarnawa, ( ur. 15 lipca 1854 w Radomiu, zm. 8 października 1929 w Krakowie ) – polski malarz, jeden z głównych przedstawicieli symbolizmu przełomu XIX i XX wieku. Jeden z najwybitniejszych i najbardziej uznanych artystów w historii polskiej sztuki. Na początku lat 90. jego obrazy zainicjowały w młodopolskim malarstwie nurt symbolizmu, pobudzając zarazem odrodzenie romantycznej tradycji. Zasadniczy wpływ na ukształtowanie się światopoglądu i osobowości Malczewskiego wywarł jego ojciec, Julian, który wpoił synowi idee patriotyzmu i narodowego mesjanizmu wyrażone najpełniej w polskiej literaturze romantycznej. Poczucie polskości, wrażliwość na piękno ojczystego krajobrazu i znajomość rodzimego folkloru ugruntował paroletni (1867-1871) pobyt Malczewskiego w majątku wuja Feliksa Karczewskiego w Wielgiem, gdzie opiekę pedagogiczną sprawował nad nim Adolf Dygasiński, przyszły pisarz i publicysta.



Jacek Malczewski
Jacek Malczewski - Inspiracja Artysty


Malczewski urodził się w Radomiu, w starej, ale pozbawionej majątków ziemskich rodzinie szlacheckiej. Ród Malczewskich z Malczewa wydał także sławnego niegdyś poetę Antoniego Malczewskiego (ta gałąź rodziny samowolnie zmieniła herb Tarnawa na Abdank ). Jego ciotką była znana mistyczka Wanda Malczewska . Z rodziny pochodził także generał WP i minister spraw wojskowych z czasów przewrotu majowego Juliusz Tadeusz Tarnawa-Malczewski. Jacek po kądzieli spokrewniony był z Jadwigą Łuszczewską, Karolem Szymanowskim i Jarosławem Iwaszkiewiczem.
Do 13. roku życia wychowywał się pod okiem rodziców, Juliana i Marii z Korwin Szymanowskich. Ojciec był generalnym sekretarzem Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego guberni radomskiej, matka córką b. oficera wojsk napoleońskich Aleksandra, który ku rozpaczy "towarzystwa" ożenił się z panną służebną swych rodziców imieniem Brońcia. W roku 1867 rodzice wysłali Jacka do majątku wuja Feliksa Karczewskiego w Wielgiem, gdzie jego opiekunem i nauczycielem był Adolf Dygasiński. 4 lata później 17-letni Malczewski przeprowadził się do Krakowa, gdzie uczył się w gimnazjum oraz został wolnym słuchaczem Szkoły Sztuk Pięknych, a następnie (na prośbę Jana Matejki ) opuścił gimnazjum i studiował tylko w SSP. W październiku 1875 wyjechał na dalsze studia do Paryża. Do pracowni Matejki powrócił jesienią 1877. W 1880 zwiedził Włochy, odwiedził Lwów, a potem Podole. W 1884 trafił do pałacu w Rozdole Karola Lanckorońskiego i wziął udział w zorganizowanej przez niego wyprawie archeologicznej do Azji Mniejszej. Z Karolem Lanckorońskim połączyła Malczewskiego wieloletnia przyjaźń.



Jacek Malczewski
Jacek Malczewski - Hamlet Polski


Od 1884, od momentu śmierci ojca, w malarstwie Malczewskiego pojawił się powracający motyw śmierci. W 1885 wyjechał do Monachium, a w 1887 ożenił się z córką krakowskiego aptekarza Marią Gralewską. Z tego związku na świat przyszły dzieci: w 1888 córka Julia, a 24 października 1892 syn Rafał (później także malarz). W latach 1894–1897 zaczął tworzyć obrazy symbolistyczne. Był artystą znanym, cenionym i nagradzanym. Angażował się w działalność pedagogiczną w SSP i na kursach im. Baranieckiego ucząc malarstwa kobiety, które wówczas nie miały prawa studiować w SSP. W 1897 został jednym z założycieli Towarzystwa Artystów Polskich "Sztuka" (obok Teodora Axentowicza, Józefa Mehoffera, Stanisława Wyspiańskiego ). W 1898 bardzo głęboko przeżył śmierć matki, a w 1900 po konflikcie z Julianem Fałatem opuścił krakowską ASP. Poza uczelnią pozostawał 10 lat organizując w tym czasie wiele wystaw swoich prac (Lwów 1903), podróżując między innymi ponownie do Włoch.



Jacek Malczewski
Jacek Malczewski - Pithia

W 1910 rektorem ASP został Teodor Axentowicz, Malczewski powrócił na stanowisko profesora, aby w 1912 zostać rektorem ASP. Funkcję tę pełnił do wybuchu I wojny światowej. Początek wojny spędził w Wiedniu. Do Krakowa powrócił w 1916. Od 1918 zaczął zdawać sobie sprawę, że jego malarskie wizje należą do przeszłości. Rozpoczął obrachunek z własnym życiem. Powstał wówczas wzruszający cykl obrazów "Moje Życie", coraz częściej malował autoportrety. W 1921 ustąpił z funkcji profesora ASP. W 1921 został odznaczony Orderem Polonia Restituta IV klasy, jubileusz 70-lecia życia i 50-lecia pracy malarskiej obchodził organizując wystawy swoich obrazów w Krakowie, Lwowie, Warszawie i Poznaniu. W latach 1923–1926 mieszkał w XIX-wiecznym dworze w Lusławicach, założył tam szkółkę malarską dla utalentowanych dzieci wiejskich. W 1923 namalował tryptyk "Mój pogrzeb". W 1927 otrzymał nagrodę artystyczną miasta Warszawy, a w 1929 uhonorowany został Wielkim Złotym Medalem na Wystawie Krajowej w Poznaniu. Pod koniec życia artysta stracił wzrok. W Krypcie Zasłużonych na Skałce pochowano go zgodnie z ostatnim życzeniem we franciszkańskim habicie tercjarskim.



Jacek Malczewski
Jacek Malczewski - Co Sie Dziwisz?


18 listopada 2008 z siedziby Domu Aukcyjnego "Desa" przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie skradziono jeden z najdroższych obrazów artysty – "Portret mężczyzny na tle pejzażu" – wyceniany przez katalog galerii na 450 tys. zł. Policja odzyskała go, wraz z „Portretem kobiety” Stanisława Ignacego Witkiewicza z 1931 roku, 1 kwietnia 2012 roku.



Jacek Malczewski
Jacek Malczewski


Z owładniętej obsesją śmierci symbolistycznej ikonografii Malczewski wysnuł wątek Thanatosa, sięgając do antycznych źródeł europejskiej kultury. Koncepcja tematyki tanatologicznej narodziła się w twórczości artysty w latach 1898-1899; powstało wówczas szereg obrazów ujmujących motyw śmierci w sposób alegoryczny (Thanatos, Thanatos I, Thanatos II). Mitologicznemu bogu śmierci nadał Malczewski - przewrotnie - postać młodej kobiety z kosą w dłoniach; o jej nadprzyrodzonej naturze świadczą biegnące szerokimi łukami skrzydła o dekoracyjnym zarysie. Jednocześnie dorodne kształty jej ciała kierują skojarzenia ku nierozwiązywalnemu splotowi materii i ducha, sfery zmysłowości ze spirytualnym pierwiastkiem, uwypuklonej po wielekroć przez symbolistów więzi Erosa z Thanatosem. Zimna, srebrzysto-zielona księżycowa poświata otulająca fragmentarycznie ukazany rodzinny dwór artysty w Gardzienicach, ewokuje niepokój chwili granicznej pomiędzy życiem doczesnym i transcendentnym bytem. W swej późnej twórczości artysta osadzał motyw śmierci w scenerii przywołanego z pamięci dworu w Wielgiem, w którym spędził dzieciństwo, spinając niejako klamrą drogę swego życia.

Bibliografia:


  • A. Heydel, Jacek Malczewski. Człowiek i artysta, Kraków 1933.
  • A. Jakimowicz, Jacek Malczewski i jego epoka, Warszawa 1970.
  • A. Jakimowicz, Jacek Malczewski, Warszawa 1974.
  • S. Krzysztofowicz-Kozakowska, Jacek Malczewski, Wrocław 2005.
  • D. Kudelska, Dukt Pisma i pędzla. Biografia intelektualna Jacka Malczewskiego, Lublin 2008.
  • A. Ławniczakowa, Jacek Malczewski, Warszawa 1976.
  • Muzyka w obrazach Jacka Malczewskiego, red. T. Grzybkowska, Warszawa 2005.
  • J. Puciata-Pawłowska, Jacek Malczewski, Warszawa 2005.
  • K. Wyka, Thanatos i Polska, czyli o Jacku Malczewskim, Kraków 1971.
  • środa, 26 czerwca 2013

    Zdzisław Beksiński

    Zdzisław Beksiński



    Zdzisław Beksiński ( ur. 24 lutego 1929 w Sanoku, zm. 21 lutego 2005 w Warszawie ) – polski malarz, rzeźbiarz, fotograf, rysownik i artysta posługujący się grafiką komputerową.
    Skończył gimnazjum i liceum w Sanoku. W roku 1947 rozpoczyna studia na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej. Po ich ukończeniu, w 1952 r. zobowiązany nakazem pracy musiał pozostać najpierw w Krakowie, potem przenieść się do Rzeszowa, by w 1955 r. powrócić do Sanoka. W rodzinnym mieście uprawia fotografikę okazując się samodzielnym i nowatorskim twórcą, wyprzedzając wiele odkryć awangardy europejskiej. Dorobek fotograficzny zamyka serią fotomontaży polegających na zestawieniu różnych fotografii nie mających ze sobą uchwytnego związku. Jeszcze pracując w Rzeszowie zaczyna dużo rysować. W Sanoku tworzy rzeźby pełnoplastyczne i reliefy. Uprawia abstrakcję, która dominuje wówczas w sztuce światowej, a w Polsce staje się najsilniejszą reakcją na narzucany socrealizm. W twórczości abstrakcyjnej Beksiński również idzie własną drogą, odległą od dominującego taszyzmu.



    
    Zdzisław Beksiński
    Zdzisław Beksiński


    Jako młody artysta zajmował się fotografią, wygrywając szereg konkursów międzynarodowych. Dziś Beksiński jest rzadziej kojarzony z czarno-białymi zdjęciami, jednak to właśnie od nich zaczął swoją karierę. Jego fotografie przedstawiały ludzkie postacie, często w niecodziennych pozach; skulone, jakby zalęknione modelki były owinięte sznurkami, ich ciała były zdeformowane lub tak skadrowane, że było widać tylko ich fragmenty.
    „
    Dorobek fotograficzny Zdzisława Beksińskiego ukazuje artystę niezwykle dynamicznego, poszukującego własnego sposobu wypowiedzi i silnej ekspresji. Przechodził od kpiny z socrealizmu, poprzez quasi-reportaże, różnego rodzaju eksperymenty formalne, szukanie ciekawych i zróżnicowanych faktur, aż do dzieł bliskich surrealizmowi czy ekspresjonizmowi.
    ”
    — Wiesław Banach, Beksińskiego świat wizyjny, w: Zdzisław Beksiński, Bosz, Olszanica, s.
    5.
    Zdzisław Beksiński
    Zdzisław Beksiński - Trony


    Następną formą wyrazu była dla młodego Beksińskiego rzeźba. Była to rzeźba czysto abstrakcyjna, wykonywana głównie z metalu, drutu i blachy. Powstały wówczas reliefy i maski, które można zobaczyć w Muzeum we Wrocławiu. Po pewnym czasie Beksiński przeszedł jednak do następnej formy wyrazu, jaką był rysunek. Jego rysunki były najpierw na pół abstrakcyjne. Potem przeszedł do czystej figuracji o pełnej erotyki, sadyzmu i masochizmu atmosferze. Beksiński w swych rysunkach "pastwił" się nad żywą osobą, deformując jej ciało i ukazując ją często w trakcie kopulacji, związaną i zniewoloną. Bardzo częstym motywem był mały, związany chłopiec, wpatrzony w seks bijącej go szpicrutą półnagiej kobiety. Te rysunki w pruderyjnej Polsce Ludowej nie mogły być pokazywane inaczej niż na specjalnych pokazach dla "wtajemniczonych". Przez wiele lat potem Beksiński nie rysował i do rysunku powrócił dopiero pod koniec życia.
    Około 1964 roku zaczął malować. Zdecydowanie zerwał wówczas z awangardą i w pełni oddał się malarstwu fantastycznemu, wizjonerskiemu, figuratywnemu, starannie malowanemu farbą olejną na płycie pilśniowej. Nigdy nie dawał swoim obrazom tytułów, uznając, że każdy widz może je interpretować w dowolny sposób. Pierwszy okres tego malarstwa, pod wpływem mistycyzmu wschodniego, któremu wówczas Beksiński hołdował, był pełen symboli, tajemniczych treści i katastroficznej, pełnej grozy atmosfery.
    W latach 1957 - 1960 był członkiem nieformalnej grupy fotograficznej wraz ze Jerzym Lewczyńskim i Bronisławem Schlabsem. Ich twórczość była próbą włączenia się do ruchu fotografii subiektywnej Otto Steinerta.


    Zdzisław Beksiński
    Zdzisław Beksiński


    Jego reliefy, białe lub czarne, frapują wielowarstwową strukturą powierzchni, niezwykle szlachetną i zarazem bardzo ekspresyjną. Rzeźby są już właściwie figuratywne, zapowiadające przyszłe malarstwo. W kolekcji sanockiej okres ten oprócz 6 obrazów abstrakcyjnych, reprezentują także dużych wymiarów rzeźba oraz dwie gipsowe głowy. Odejście od abstrakcji ku twórczości figuratywnej dokonuje się w sposób zdecydowany. Rodzi się ekspresyjna, nawet drastyczna sztuka, która zyskuje sobie coraz więcej zwolenników. W 1960 r. pokazane przy okazji kongresu Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Sztuki AICA prace Beksińskiego zwracają uwagę ówczesnego prezesa AICA i zarazem dyrektora Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku, który proponuje Beksińskiemu półroczne stypendium w USA. Artysta świadomy już swojej własnej drogi twórczej pozostaje w Sanoku, nie chcąc by wyjazd rozpraszał jego własne poszukiwania. Pierwszym znaczącym sukcesem tej sztuki staje się urządzona w 1964 r. przez Janusza Boguckiego wystawa w Starej Pomarańczarni w Warszawie.



    Zdzisław Beksiński
    Zdzisław Beksiński


    O ile awangardowa krytyka odwróciła się wówczas od Beksińskiego raz na zawsze, uważając go za renegata, o tyle publiczność dobrze przyjęła wystawę. Sprzedał na niej wszystkie wystawione obrazy. W 1977 roku przeprowadził się do Warszawy, ciesząc się coraz większym uznaniem publiczności i spotykając się z coraz bardziej zaciętą krytyką dawnych sprzymierzeńców. W tym też roku powstał pierwszy film o Beksińskim, opóźniony przez przeprowadzkę artysty, pt. Fotoplastykon (produkcji Wytwórni Filmów Oświatowych, reż. Piotr Andrejew ).
    W latach 80. związał się z miłośnikiem jego sztuki i kolekcjonerem, adwokatem i profesorem uniwersytetu, Piotrem Dmochowskim, zamieszkałym w Paryżu. Ten zorganizował mu szereg wystaw we Francji, Belgii, Niemczech i Japonii. Od 1989 do 1996 istniała też w Paryżu autorska galeria Beksińskiego o nazwie „Galerie Dmochowski – Musée galerie de Beksinski”. Przez pewien czas, na początku lat 90., istniała jego stała wystawa w prywatnym muzeum sztuki europejskich krajów wschodnich, w Osace, w Japonii. Muzeum to już nie istnieje, ale nadal w Japonii znajduje się około 70 obrazów Beksińskiego, które były tam wystawiane.
    W swej twórczości z lat 90. Beksiński coraz bardziej oddalał się od fantastyki, tajemniczych treści, pełnej grozy atmosfery, którymi były przepełnione jego obrazy z okresu "fantastycznego", który też sam określał jako „barokowy”. Coraz bardziej pracował nad formą, uważając, że mimo iż pozostaje nadal wierny figuracji, to powinien znów malować tak, jak to robił we wczesnej młodości, to znaczy z jedynym tylko celem do osiągnięcia: poprawnie, harmonijnie, w określonym porządku zamalować pewną wyznaczoną ramami płaszczyznę, tak jak to określał Malewicz. Ten okres swojej twórczości Beksiński nazywał „gotyckim”.
    Po 2000 roku, nie zaprzestając jednocześnie malować i rysować, zaczął Beksiński tworzyć swoje kompozycje na komputerze i przy pomocy fotokopiarki.



    Zdzisław Beksiński
    Zdzisław Beksiński


    Kiedy w 1972 r. Bogucki ponownie pokazuje obrazy Beksińskiego w Warszawie, artysta zaskakuje widzów całkowitym zerwaniem z awangardą. Eksponowane tam głównie pejzażowe i figuralne kompozycje wprowadzają w tzw. “okres fantastyczny”, który umacniać będzie jego pozycję w sztuce współczesnej, pokazując całkowicie indywidualną i w gruncie rzeczy samotną drogę twórczą, jakby na przekór wszystkim awangardowym prądom i kierunkom. Beksiński uzyska zagorzałych zwolenników, żeby nie powiedzieć wyznawców, a zarazem równie zażartych krytyków i przeciwników. Jego malarstwo przestanie się mieścić w konwencjach prezentacji współczesnej sztuki. Sukces artystyczny poprawia jego sytuację materialną, pozwalając mu żyć wyłącznie z samej twórczości. Jego obrazy zyskują coraz wyższe ceny. “Okres fantastyczny” związany jest przede wszystkim z pobytem artysty w Sanoku.


    Zdzisław Beksiński
    Zdzisław Beksiński


    Obrazy stają się coraz bardziej malarskie, zaś temat czy motyw jest drugorzędny. Czasami tworzone są z niezliczonej ilości kresek zamieniając się w quasi rysunek, czasami znów główna forma wydziela się jakby z malarskiej przestrzeni na zasadzie niemal pełnoplastycznej rzeźby. W początku lat 90. Beksiński kupuje kserokopiarkę i wraca po latach do rysunku, tworzonego z wykorzystaniem kopiowanych etapów pracy, prowadzonych ku różnym rozwiązaniom. Jednakże rzeczywistą możliwość dowolnego przetwarzania osiągniętego już efektu bez ryzyka zniszczenia go, jak w tradycyjnym malarstwie czy rysunku, dostarczył mu dopiero komputer. W kilku ostatnich latach artysta uprawia twórczość, którą zwykliśmy nazywać grafiką komputerową. Wraca tutaj w pewnym sensie do fotografii, zwłaszcza do montażu fotograficznego. Jego grafika komputerowa powstaje wyłącznie z przetwarzania zdjęć, nigdy poprzez wprowadzanie własnego rysunku. Nieporównywalnie doskonalszy sposób “fotomontażu” niż dawniej w tradycyjnej ciemni, pozwala mu w jakimś sensie powrócić do myśli formułowanych w “okresie fantastycznym”, gdzie swoje malarstwo widział jako gorszy, bardziej żmudny sposób na “fotografowanie snów i marzeń”.



    Zdzisław Beksiński
    Zdzisław Beksiński


    Odległe echa takiego właśnie myślenia, realizowane nowymi środkami, powodują kłopot z jakiego rodzaju medium rzeczywiście obcujemy – z dalece przetworzoną fotografią czy może jednak nadal w specyficzny sposób uzyskiwaną twórczością malarską. Dla artysty liczy się jednak ostatecznie uzyskany rezultat, nie zaś środki, którymi go osiąga. Twórczość Zdzisława Beksińskiego nieodłącznie związana jest z Sanokiem, z Muzeum Historycznym, choć paradoksalnie jego wystaw indywidualnych było tu niewiele. Pierwszą pracę muzeum zakupiło w 1964 r., a w 1968 r. urządziło mu wystawę indywidualną. Jego prace zawsze były obecne na stałych ekspozycjach muzealnych. W 1982 r. muzeum pokazało wystawę opartą o własną kolekcję oraz obrazy wypożyczone od sanoczan. W 1988 r., w oparciu o przekazaną do Muzeum Narodowego we Wrocławiu fotografię artystyczną, został przypomniany jego dorobek w tej dziedzinie. Muzeum Historyczne pokazuje od wielu lat swoją kolekcję w różnych miastach Polski. Najbardziej reprezentatywna i zarazem największa wystawa, poszerzona o eksponaty wypożyczone z kilku muzeów, została pokazana w Biurze Wystaw Artystycznych w Poznaniu.
    Ekspozycja przygotowana w 2002 r. w salach sanockiego zamku jest jedynym tak szerokim pokazem twórczości artysty. W dużym procencie jest to wystawa autorska – tak jak kolekcja sanocka ma charakter autorski.Prawie wszystkie znajdujące się w zbiorach Muzeum Historycznego dzieła, artysta wybierał jako najważniejsze w swoim dorobku, chcąc by w tym muzeum najlepiej go prezentowały. Pod koniec życia, Artysta przekazał w depozyt obrazy i rysunki z ostatnich lat, uzupełniając kolekcję znowu o dzieła wskazane jako ważne w jego dorobku. 21 lutego 2005 r. Zdzisław Beksiński został brutalnie zamordowany w swoim warszawskim mieszkaniu. Zgodnie z zapisem testamentowym Artysty Muzeum Historyczne stało się Jego jedynym spadkobiercą, przejmując kilka tysięcy prac, w tym fotografie, rysunki, grafiki i obrazy. W 2006 r. urządzono w Muzeum Narodowym w Gdańsku wielką pośmiertną retrospektywę Beksińskiego, obejmującą przekrój całego dorobku Artysty. Wszystkie pokazywane prace pochodziły ze zbiorów sanockiego muzeum. 19 maja 2012 r. w odbudowanym południowym skrzydle zamku otwarto nową Galerię Zdzisława Beksińskiego wraz z odtworzoną pracownią warszawską.



    Zdzisław Beksiński
    Zdzisław Beksiński


    Cały dorobek artystyczny Beksiński zapisał w testamencie Muzeum Historycznemu w Sanoku, któremu już za życia przekazał ok. 300 swoich prac. Po śmierci artysty Muzeum otrzymało ok. 20 jego ostatnich obrazów, ok. 1000 zdjęć i grafik, a także cały majątek – mieszkania, lokaty bankowe, sprzęt komputerowy. Zbiory muzeum powiększyły się również o zapisy multimedialne, listy i filmy dokumentujące życie rodzinne twórcy. Muzeum posiada obecnie największą kolekcję dzieł artysty, obejmującą kilka tysięcy obrazów, reliefów, rzeźb, rysunków, grafik i fotografii.
    Ośrodek systematycznie gromadził środki finansowe na budowę osobnego skrzydła w sanockim Zamku Królewskim celem stworzenia w nim autorskiej galerii Beksińskiego. Odbudowa południowego skrzydła sanockiego zamku ruszyła wiosną 2010, a została ukończona jesienią 2011. W pomieszczeniach skrzydła rozpoczęto wówczas urządzanie stałej Galerii Zdzisława Beksińskiego. Prace trwały do końca kwietnia 2012 roku. Otwarcie Galerii Beksińskiego miało miejsce 18 maja 2012 roku dla gości oficjalnych, a dzień później dla ogółu zwiedzających. Zgodnie z zamierzeniami Galeria Beksińskiego znajduje się w południowo-wschodnim skrzydle Zamku na kilku kondygnacjach. Znajduje się w niej niemal 300 prac artysty (oprócz obrazów także fotografie i rysunki). Osobną atrakcją jest precyzyjnie zrekonstruowana pracownia Beksińskiego, pierwotnie znajdująca się w jego warszawskim mieszkaniu przy ulicy Sonaty. Koszt stworzenia Galerii wyniósł 4,5 miliona zł.



    Zdzisław Beksiński
    Zdzisław Beksiński


    Oprócz muzeum w Sanoku, które posiada obecnie najszerszy zbiór dzieł Beksińskiego, znaczące kolekcje posiadają:
    • Miejska Galeria Sztuki w Częstochowie ma ok. 50 obrazów artysty i ok. 100 rysunków z okresu młodości;
    • Muzeum we Wrocławiu posiada wiele prac z okresu abstrakcyjnego, darowanych przez Beksińskiego, gdy opuszczał on Sanok i nie wiedział, co zrobić z nagromadzonymi w domu pracami.
    • Największa prywatna kolekcja obrazów i rysunków Beksińskiego należy do Anny i Piotra Dmochowskich ( w przypadku niektórych proces sądowy rozstrzygnął, iż dzieła przysługują sanockiemu muzeum ).
    • Jako jedyny Europejczyk ma stałą ekspozycję w muzeum sztuki w Osace (Japonia)


    Zdzisław Beksiński


    Pośmiertnie Zdzisław Beksiński został odznaczony przez prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski ( postanowienie z 1 marca 2005 roku ). Odznaczenie wraz z uzasadnieniem przekazał Ryszard Pacławski.