Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malarstwo alegoryczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malarstwo alegoryczne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 sierpnia 2013

Piotr Naliwajko

Piotr Naliwajko


Piotr Naliwajko ( ur. 1960 w Świętochłowicach ) – polski malarz, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, Wydział Grafiki w Katowicach, gdzie studiował w latach 1979-1984. Członek Tercetu Nadętego, który tworzył razem z Leszkiem Żegalskim i Januszem Szpytem. Był uczniem Macieja Bienias za i Jerzego Dudy-Gracza. Artysta, podobnie jak jego koledzy z nieformalnej grupy artystycznej Tercet Nadęty Czyli Całkiem Nowi Dzicy Normalni Dadaiści, odwołującej się do tradycji prowokacji artystycznej dadaizmu, negującej współczesną sztukę abstrakcyjną i stosującą prowokacyjne wypowiedzi wobec publiczności i krytyków, maluje realistycznie, a jego obrazy są perfekcyjne warsztatowo.


Piotr Naliwajko



Posługuje się bogatą metaforyką, pochodzącą z rozmaitych epok i należącą do różnych tradycji. Nie unika ironii, kpiny, a także tematów obscenicznych, co powoduje, że jego twórczość określana jest mianem prowokacyjnej i skandalizującej (Nasze video, Chrystus w autobusie, Przybycie Chrystusa do Chorzowa). Artysta maluje głównie portrety i kompozycje figuralne. Pewna część prac Naliwajki powstała pod wpływem fascynacji malarstwem J. Malczewskiego. Artysta prowadzi czasami jakby bezpośredni dialog z obrazami mistrza, czego przykładem może być praca Na Jackową nutę II lub trawestacja słynnego płótna Thanatos.


ZDUMIEWAJĄCO NIEPRZEMYSŁOWY DUCH – kurtyna w Teatrze Powszechnym w Łodzi.


 Pierwsza wystawa odbyła się w 1983 r. w Muzeum Historii Katowic. Wystawiał swoje obrazy na ponad 100 wystawach w Polsce i za granicą (m.in. Holandia, Niemcy, Francja, USA, były Związek Radziecki). Obecnie największą kolekcję jego prac posiada muzeum w Würzburgu (Niemcy). Jego prace w opinii krytyków uchodzą za znakomite pod względem warsztatowym.


Piotr Naliwajko


Jego prace w opinii krytyków uchodzą za znakomite pod względem warsztatowym. Tworzy głównie portrety i układy figuralne, często w konwencji surrealistycznej symboliki. Prowokuje także tematyką prac, tworząc np. portret Matki Bożej jako lalki Barbie, czy też obraz Przybycie Chrystusa do Chorzowa, a także prace uchodzące za obsceniczne. Uprawia również malarstwo wielkoformatowe, największym gabarytowo jego dziełem była kurtyna dla Teatru Powszechnego w Łodzi pt. "Zdumiewająco nieprzemysłowy duch". Twórczość Piotra Naliwajki dokumentują cztery filmy: "Tercet Nadęty" (W. Dobrzyński), "Christus Fahrt Autobus" (RTL Niemcy), "Bracia" (J. Wolska, H. Jantos), "Impresje" (M. Olczyk).


Piotr Naliwajko


Jako ciekawostkę przytoczę tu wypowiedź Piotra Naliwajki zapytanego o swoja pracownię..
"Moja pracownia
Pracownia mieści się na strychu MDK Batory, przy głównej ulicy tej dzielnicy Chorzowa. Ma 115 metrów i prócz sześciu zwykłych ma również sześć okien połaciowych, "gwarantujących" duuuuuuuużo bardzo zmiennego światła, czyli znajduje się na antypodach wyobrażeń o malarskiej pracowni z pięknie rozproszonym północnym światłem. Jeśli nie pada, wszystkie okna są stale otwarte, można więc odnieść wrażenie, że do atelier wdziera się ulica. Latem bywa piekielny skwar, ale Michał Anioł też nie miał lekko, a we Włoszech upały trwają dłużej. Maluję codziennie od rana do wieczora, a kiedy dzień jest krótki światło dzienne zastępują mi umiejscowione pod oknami lampy o miękkim, zbliżonym temperaturą do dziennego świetle.
Do pracowni przychodzi wiele osób, głównie po to żeby pozować, co wygląda mniej więcej jak na załączonych fotografiach, stanowiących część dokumentacji malowanego w latach 2009-2010, kiedy byłem grubszy, cyklu " Abraham i Izaak w drodze. Wariacje eugeniczne na dwie zielenie i czerwień angielską" , do którego inspirację stanowiła przeczytana przeze mnie w latach siedemdziesiątych książka Sørena Kierkegaarda " Bojaźń i drżenie". Niektórzy z moich modeli pozują mi już od 30 lat. Patrząc na moje obrazy można zobaczyć jak dojrzewają.
W pracowni jest mnóstwo rozmaitych rekwizytów. Ok. 20 mandolin, złoty saksofon tenorowy, trąbka, kilka gitar, skrzypce, kilka zwierzęcych czaszek, pół metra kostki brukowej i trochę innych kamieni, trzy suknie ślubne i szabla, która służy do zamykania i otwierania okien w dachu. Rekwizyty wykorzystuję, podobnie jak modeli, w trakcie wykonywania moich obrazów, a w każdą środę i czwartek od dwudziestu dziewięciu lat, między 16:00 a 20:00, służą przychodzącym do atelier dzieciom, młodzieży i dorosłym, którzy uczą się rysować, malować i rozumieć sztukę. Niektórzy uczestniczą w prowadzonych przeze mnie zajęciach nieprzerwanie od 1984 roku.
Największe utrapienie stanowi przygotowywanie wystaw, bo niezależnie od tego czy obrazy mają dotrzeć do Nowego Jorku, Los Angeles, Częstochowy czy Płocka muszę je najpierw znieść z trzeciego piętra tego zabytkowego budynku, którego etaże są niebagatelnej wysokości, schodząc i wchodząc nierzadko kilkadziesiąt razy i taszcząc moje w większości ponad dwumetrowe obrazy osobiście, ale jak już wspomniałem Michał Anioł...etc. Największe, których blejtramów nie muszę demontować do znoszenia, co jest limitowane wielkością klatki schodowej i zostało przeze mnie wcześniej skrupulatnie wyliczone, można by rzec na milimetry, mają wymiary 278x218cm. Większe obrazy transportowane są zwinięte w rulony jak dywany.
Bardzo lubię moją pracownię, bo jest piękna i jak mi się zdaje, ludzie, którzy do niej przychodzą również tak sądzą. "

Piotr Naliwajko - W pracowni


Wybrane publikacje na temat twórczości Piotra Naliwajki:
  • Daszkiewicz J.M.: Malarstwo młodych 1980-1990. Nowe tendencje. Warszawa 1995.
  • Duda Gracz i uczniowie (1976-1982). Katalog wystawy, marzec-kwiecień 2001. Katowice 2001.
  • Filar D.: Wielka Forma Mistrza – rozmowa z Piotrem Naliwajko, jednym z najbardziej znanych współczesnych polskich malarzy. „Inwestment Tribune” 2007, nr 5.
  • Karczewski L.: Duch Łodzi urzeka harmonią i nadzieją. Kurtyna „Zdumiewająco nieprzemysłowy duch” Piotra Naliwajki. „Gazeta Wyborcza” z 27 III 2006, dodatek Łódź.
  • Kozina I.: O potrzebie historii sztuki. Zastosowanie ikonologii w badaniach nad wybranymi przykładami sztuki współczesnej. W: Przestrzeń sztuki: obrazy, słowa, komentarze. Red. M. Popczyk. Katowice 2005.
  • Krawczyk J.: Przypadek Naliwajki. „Arteon” 2005, nr 1 (57).
  • Kurek J.: Piękno spotkania. W: Śląsk – miejsce spotkania. Red. J. Kurek, K. Maliszewski. Chorzów 2005.
  • Kurek J.: Światło jest najważniejsze. Piotr Naliwajko i jego obrazy. Chorzów 2008.
  • Lameński L.: Świat według Piotra Naliwajki. Szkic do portretu malarza. „Arteon” 2005, nr 1 (57).
  • Malarze polscy XIX i XX wieku. Mała Encyklopedia rynku sztuki. Red. J. Rapicka. Kraków 2004 [hasło: Naliwajko Piotr, s. 181].
  • Matynia A.: Perwersyjni Piłaci. „Sukces” 2003, nr 6 (158).
  • Moje zabawki. Z Piotrem Naliwajką rozmawia Andrzej Matynia. „Art&Business” 2002, nr 9 (146).
  • Pindor Z.: Prawdziwe malarstwo w Starej Kordegardzie. „Sztuka” 1988, nr 4-5 (59).
  • Rala M.: Zdrowaś Barbie. „Nie” 2002, nr 51–52.
  • Sarzyński P.: Artyści pieniądza. „Polityka” 2003, nr 43.
  • Skoczylas A.: Prezentacje. Piotr Naliwajko. „Sztuka” 1999, XXIII (51).
  • Słownik malarzy polskich. Od dwudziestolecia międzywojennego do końca XX wieku. Red. M. Jendryczko. T. 2. Warszawa 2001 (Gorządek E. hasło: Piotr Naliwajko, s. 244).
  • Świerszcz J.: Malarstwo Piotra Naliwajki. „Sztuka” 1987, nr 6.
  • Via Crucis, Droga Krzyżowa. Łódź 2007.
  • Zaczkowski P.: Prowokacja bardzo serio. „Śląsk” 2000, nr 4.

    Piotr Naliwajko

piątek, 9 sierpnia 2013

Bronisław Wojciech Linke

Bronisław Wojciech Linke z Marią Dąbrowską i Anną Kowalską, Warszawa.


Bronisław Wojciech Linke ( ur. 23 kwietnia 1906 w Dorpacie, zm. 6 października 1962 w Warszawie ) – polski malarz, rysownik i grafik, tworzący kompozycje o tematyce politycznej i społecznej. Twórczość o charakterze demaskatorskim, ekspresjonistycznym, nieraz agresywna w formie, stanowi "osobistą rozprawę ze światem" i jest wynikiem wrażliwości na wszelkie okrucieństwo i nikczemność współczesnego świata, świadcząc o nietuzinkowej wrażliwości Artysty.


Ostrożnie z ogniem nr 2


Początkowo studiował w Szkole Przemysłu Artystycznego w latach 1922–1923 w Bydgoszczy, oraz 1924–1926 w Krakowie, a następnie w latach 1926–1931 w ASP w Warszawie, pod kierownictwem cenionego malarza Tadeusza Pruszkowskiego. Należał do Loży Wolnomalarskiej i po wojnie do grupy „Powiśle”.
Jako grafik debiutował na łamach „Szpilek” w 1936 r., ponadto współpracował jako rysownik z „Dziennikiem Ludowym”, „Nowym Życiem”, „Sygnałami”, „Tygodnikiem Robotnika”, a po wojnie z „Polityką” i „Trybuną Ludu”.
Był artystą pracującym cyklami. Jego najwcześniejszy cykl rysunków nosi tytuł "Wojna" (z lat 1931-32), a następny "Miasto" (z lat 1931-35).
 Tworzył dla nich prace podejmujące problematykę polityczną, społeczną i obyczajową, w których często pojawiała się tematyka mieszczańskiej moralności podszytej obłudą, dwulicowości, fałszywego miłosierdzia i udawanej miłości. Bohaterami rysunków są sztucznie uśmiechający się narzeczeni w mieszczańskich salonach, bezrobotni i ułomni czekający na jałmużnę.
Linke sympatyzował z Warszawską Grupą Plastyków "Czapka Frygijska", zrzeszającą w latach 1934-1938 artystów reprezentujących radykalne idee społeczne, wyznających poglądy komunistyczne. Członkowie grupy postulowali sztukę zaangażowaną i agitacyjną. Posługiwali się przy tym konwencją realistyczną, co w dużej mierze zbieżne było z ówczesnymi poglądami Linkego. Ukazywali nędzę robotników, obrazowali bezrobocie, strajki, ciężką pracę fizyczną.
 Linke wypowiadał się chętnie w pracach rysunkowych, grupowanych w większe cykle tematyczne. Najwcześniejszy z nich, z lat 1931-1932, nosi tytuł Wojna. Kolejny - Miasto (1931-1935) - obrazuje okrutne i przerażające aspekty otaczającej rzeczywistości. Większość przedstawianych scen rozgrywa się w nocy, podkreślany jest tajemniczy i pełen zgrozy wymiar przestrzeni miejskiej. Tytułowe miasto zdaje się ożywać; staje się nieprzyjazne dla mieszkańców. Murom i ulicom przypisana została niemal sprawcza moc, podczas gdy ludzie sprawiają wrażenie uprzedmiotowionych manekinów, pozbawionych całkowicie możliwości działania. Miasto zdaje się nie tylko działać, ale także cierpieć i chorować, czego śladem są okaleczone mury, podrapane tynki i liszaje na ścianach. Swą refleksję na temat miasta Linke będzie potem jeszcze kontynuował, dokonując w powojennych pracach jego personifikacji.


Śląsk wg Linkego


Należał do Loży Wolnomalarskiej, grupy założonej w 1932 roku przez absolwentów SSP, uczniów Pruszkowskiego, którzy koncentrowali swe twórcze poszukiwania wokół zagadnień kolorystycznych. W 1933 roku uzyskał stypendium na wyjazd do Paryża, jednak podróż uniemożliwiła mu choroba pierwszej żony, Haliny Marii z domu Skarżyńskiej.


Przyjaźnił się ze Stanisławem Ignacym Witkiewiczem, z którym odbył podróż na Śląsk. Efektem podróży był cykl trzydziestu prac pt. Śląsk. W maju 1938 roku wystawa tego cyklu w Instytucie Propagandy Sztuki została zamknięta z powodu jej potencjalnej szkodliwości społecznej.
Po wybuchu II wojny światowej zmuszony był do wyjazdu z żoną do Lwowa, w obawie przed represjami nazistów za karykatury Adolfa Hitlera, które rysował do prasy. W 1942 roku został zesłany do Orska na Uralu, skąd do Polski udało mu się wrócić dopiero w 1946 r.
Po powrocie do Warszawy namalował swój najsłynniejszy cykl "Kamienie krzyczą" (1946-56). Była to przerażająca wizja ruin stolicy. Reprodukcje prac z tego cyklu zostały w 1959 r. wydane w albumie Kamienie krzyczą ze wstępem Marii Dąbrowskiej.
W okresie powojennym rzadko wystawiał swoje dzieła, ponieważ jego sztuka nie przystawała do ówczesnej rzeczywistości.


Wirtuoz


W 1936 roku, krótko po śmierci pierwszej żony, wyjechał na Śląsk ze swym przyjacielem Stanisławem Ignacym Witkiewiczem. Była to jedna z licznych w tym czasie podróży artystów, literatów i dziennikarzy na tereny przemysłowe, będące chlubą i dumą ówczesnych władz. Przedsięwzięcia takie jak śląskie kopalnie czy budowa COP-u miały służyć rozwojowi gospodarczemu i unowocześnieniu państwa. Zaplanowano więc starannie akcję propagandową, w której wykorzystano prace malarzy, między innymi Rafała Malczewskiego, a także literatów i publicystów, jak Melchior Wańkowicz. Efektem prywatnej podróży Linkego, w trakcie której wraz z Witkacym korzystali z gościny państwa Krahelskich, był cykl trzydziestu prac zatytułowany Śląsk. Ocalało tylko sześć kartonów, z czego jeden fragmentarycznie. Ukazana w nich wizja zakładów przemysłowych i kopalni była drastyczna i okrutna, zdecydowanie odbiegała od pożądanego przez władze obrazu. W maju 1938 roku wystawa tego cyklu w Instytucie Propagandy Sztuki została zamknięta z powodu potencjalnej szkodliwości społecznej. Tego rodzaju zarzuty formułowano potem wielokrotnie w stosunku do sztuki Linkego, uznawanej także przez powojenne władze za pokazującą w niewłaściwy sposób ciężki los robotników i górników.
W 1939 roku Linke ożenił się ponownie, z Anną Marią z domu Zajdenmann. Wkrótce po wybuchu wojny opuścił Warszawę z żoną i jej rodzicami, obawiając się prześladowań ze strony nazistów za karykatury Hitlera, które rysował dla prasy w drugiej połowie lat 30. Wyjechali najpierw do Lwowa, a potem dalej na Wschód, wgłąb Związku Radzieckiego. Od 1942 roku przebywali w Orsku na Uralu, skąd powrócili do Polski w 1946 roku. Wojenny okres w twórczości Linkego jest mało znany, ze względu na rozproszenie prac. Zachowane notatki i szkicowniki pokazują m.in. jego projekty graficzne: hasła, plakaty, szyldy. Wykonywał także portrety, zarówno prywatne jak i oficjalne. Planował namalowanie cyklu Wszy oraz napisanie powieści. Szkice ze Wschodu to liczne pejzażyki, malowane często na maleńkich skrawkach papieru. Niektóre z nich pokazują przeraźliwą nędzę i upodlenie mieszkańców rosyjskiej prowincji.


Bezrobocie


Po wojnie przez pewien czas artysta mieszkał wraz z żoną w domku gościnnym Marii Dąbrowskiej. Wkrótce przenieśli się do własnego mieszkania na Żoliborzu, a w 1954 roku na Stare Miasto. W latach 1946-1956 Linke namalował swój najsłynniejszy cykl Kamienie krzyczą - przerażającą wizję ruin Warszawy. W 1959 roku jego reprodukcje zostały wydane w albumie, ze wstępem Marii Dąbrowskiej. Powstanie serii poprzedziły liczne spacery artysty po zburzonej stolicy, ze szkicownikiem i aparatem fotograficznym w ręku. Ważne też były dla niego rozmowy z warszawiakami, którzy przeżyli wojnę. Na podstawie tych świadectw i doświadczeń stworzył metaforyczną wizję śmierci miasta. Pojawiający się na obrazach ludzie dopełniają tylko znaczeń katastroficznego pejzażu. Para w schronie, dziewczynka patrząca w niebo czy klęcząca postać ludzka nie są głównym tematem przedstawień. Rolę tę odgrywają ożywione, monumentalne ruiny, które współodczuwają, ale też współdziałają z ludźmi.
Pod koniec lat 50. Linke stworzył cykl zatytułowany Atom wyróżniający się oszczędnym stosowaniem środków artystycznych. Jest niemal monochromatyczny, niezwykle wyrafinowany w swej ascetycznej formie, co potęguje jeszcze jego dramatyczną wymowę. Ikonografia Atomu jest upiorna. Oprócz samego momentu wybuchu, obrazowanego przez "grzyb atomowy", pokazuje przerażenie ludzi, zdumienie dzieci krążących wokół chmury pyłów na krzesełkach zniszczonej karuzeli. Pojawiają się także obrazy ziemi: wypalonej, spękanej, skażonej radioaktywnym promieniowaniem - przerażająca wizja zwyrodniałego, przerażającego oblicza atomu (Atomium).
 


Niepokojący Wiadukt


W 1952 roku Linke namalował obraz Morze krwi, poprzedzony licznymi studiami wykonywanymi podczas wakacji w Ustce i Międzyzdrojach. Powstał on najprawdopodobniej pod wpływem lektury Po tamtej stronie Alfreda Kubina - fantastycznej powieści o zagładzie fikcyjnego Państwa Snu. Wśród licznych przerażających scen pojawia się w niej wizja oceanu krwi, przeradzającej się w odrażającą, cuchnącą ciecz.
Swe wypowiedzi artystyczne Linke zawsze formułował w ekspresyjnym stylu, najczęściej w brutalny sposób odsłaniając najbardziej drastyczne aspekty otaczającej rzeczywistości. Jego prace z założenia były antyestetyczne, a nawet turpistyczne. Miały wywoływać szok i odrazę, by w ten sposób zmusić do refleksji odbiorcę. Postaci ludzkie przekształcają się w nich w zjawy z koszmarów sennych, a elementy otaczającej je rzeczywistości, jak domy czy maszyny, często ożywają i zamieniają się w prześladowców bądź źródło zagrożeń dla życia człowieka.
Jednym z najbardziej znanych dzieł artysty jest obraz Autobus, nawiązujący do Wesela Stanisława Wyspiańskiego. Podobnie jak bohaterowie dramatu, tak i postaci z obrazu Linkego tkwią w bezruchu i marazmie, niczym bezwolne marionetki. Stają się niewolnikami, stojącymi na przeszkodzie do własnego wyzwolenia. W 1981 roku obrazowi poświęcił piosenkę Jacek Kaczmarski. Zainspirowany innym obrazem Linkego napisał wiersz Kanapka z człowiekiem.


Czerwony Autobus

 Obrazując swe przerażające wizje, Linke łączył bezpośrednią, precyzyjną obserwację rzeczywistości z elementami metafory, dosadność i konkretność przedstawień ze swego rodzaju liryzmem. Te cechy jego prac skłaniały badaczy wielokrotnie do poszukiwania powinowactw z surrealizmem, co nie wydaje się trafne, malarz daleki był bowiem od podstawowych założeń tego nurtu. Genezy form artystycznych Linkego poszukiwano w malarstwie nurtu Neue Sachlichkeit czy niemieckiego ekspresjonizmu. Próbowano opisywać je za pomocą kategorii realizmu metaforycznego, wskazując na przenośne znaczenie wyjętych z otaczającego świata i w dosadny sposób przedstawionych przedmiotów czy ludzi. Jego sztuka bliska jest także niektórym założeniom realizmu magicznego w niesamowitości, niezwykłości realnych na pierwszy rzut oka przedstawień.
 Bronisław Wojciech Linke należał po wojnie do grupy artystycznej "Powiśle". Jednak w okresie tym rzadko wystawiał swoje dzieła, a jego sztuka budziła raczej niechęć i kontrowersje. Pesymizm obrazów Linkego nie przystawał do pożądanej przez ówczesną propagandę wizji rzeczywistości.
 W 1960 roku udało mu się spełnić marzenie swej młodości i wraz z żoną wyjechał w dwumiesięczną podróż do Paryża. W latach 1961-1962 dwukrotnie wyjeżdżał na leczenie do Berna w Szwajcarii. Zmarł na chorobę nowotworową 6 października 1962 roku.


Absorbcja Rzeczywistości
  
Rok po śmierci artysty w warszawskim Muzeum Narodowym otwarto monograficzną wystawę jego twórczości przygotowaną przez Irenę Jakimowicz. Prace Linkego były też prezentowane na wystawach zbiorowych, m.in.: "Ekspresjonizm w grafice polskiej" (Muzeum Narodowe w Krakowie, 1976) i "Malarze z kręgu Tadeusza Pruszkowskiego" (Muzeum Narodowe w Warszawie, 1978). W 1991 roku powstał film dokumentalny Bronisława Linkego opisywanie świata w reżyserii Grzegorza Dubowskiego.
Spoczywa na Powązkach - Cmentarzu Wojskowym w Warszawie (kw. 4A-2-3). 

wtorek, 25 czerwca 2013

Fernand Khnopff

Fernand Khnopff
Fernand Khnopff



Fernand Khnopff ( ur. 12 września 1858 w Grembergen, zm. 12 listopada 1921 w Brukseli ) – belgijski malarz symbolista, grafik i rzeźbiarz. Urodzony we Wschodniej Flandrii, w zamożnej rodzinie sędziów, która była częścią wysokiej burżuazji od pokoleń. Khnopff dorastał w Brugii. Jego wspomnienia z dzieciństwa w średniowiecznej Brugii będą odgrywać znaczącą rolę w jego późniejszej pracy. Rozpoczął studia na Wydziale Prawa w Brukseli, które wkrótce porzucił na rzecz studiowania w Académie des Beaux-Arts. Tam studiował pod okiem Mellery Xaviera, który nauczył go postrzegać malowanie, jako dochodzenie w rozumieniu ukrytym w "Soul of Things". W 1877 r., podczas wizyty w Paryżu odkrył pracę Delacroix, Gustave Moreau i  stowarzyszenia artystycznego, założonego w Londynie w 1848 roku przez studentów The Royal Academy of Art: zwanym Prerafaelici (szczególnie Rossetti i Burne-Jones). Wpływ tych malarzy miał zasadnicze znaczenie na powstanie jego grafik i rzeźbiarstwa.



Fernand Khnopff
Fernand Khnopff - I Zablokować Moje Drzwi Na Siebie


Zrezygnował ze studiów prawniczych i rozpoczął naukę malarstwa na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Brukseli ( 1876 ). Po powrocie do Belgii, był jednym z 20-stu założycieli w 1883 roku "Groupe des XX" i był podziwiany zarówno przez malarzy i poetów. Emile Verhaeren pisał entuzjastycznie o nim w La Jeune Belgique i początkowo reszta prasy dołączyła opiewając jego twórczość i chwaląc jego malarstwo, choć raczej wolą jego portrety dzieci i krajobrazy. Trzy lata później porzucił Akademię i przeniósł się do Paryża. Po raz pierwszy zaprezentował swoje prace publicznie w Brukseli w 1881. Zajmował się także projektami dekoracji i kostiumów, grafiką i rzeźbą. Niezadowolony z braku duchowych treści w malarstwie impresjonistów Khnopff rozwinął styl łączący realistyczne przedstawianie z oddaniem tajemniczych stanów umysłu. Malował obrazy pełne nastroju izolacji i wyciszenia.


Fernand Khnopff
Fernand Khnopff - Sztuka Albo Pieszczoty

W 1892 roku wystawiał w Paryżu w pierwszym Salon de la Rose + Croix, za namową swojego nowego przyjaciela, Josephin Péladan. Jednak ta przyjaźń przyniosła mu tylko kłopoty ze stowarzyszeniem 'dwudziestu', niektórzy członkowie nie dażyli szacunkiem Rose + Croix. Był przyjacielem takich poetów w Belgii, jak Georges Rodenbach i Grégoire Le Roy, którego niektóre książki zilustrował. Od tego symbolizmu poezji wziął niektóre tematy: milczenie, samotność, tajemniczość i opuszczone miasta. Już za życia był niemal kultowa postacią, tworząc osobowość dla siebie, jako dandysa cenionego w kręgach społeczeństwa. Dostał Order Leopolda w uznaniu zasług dla malarstwa, ale mimo to był wyjątkowo zamkniętym artystą.


Fernand Khnopff
Fernand Khnopff

Realizm nie był wystarczający dla niego: twierdził, że sztuka musi sugerować istotną tajemnicę widocznych faktów i fasad.


Fernand Khnopff
Fernand Khnopff - Tajemnica

Izolacja i introspekcja są tutaj tematami z nutą hipnozy i okultyzmem sugerowanym przez popiersie Hypnos i małym złotym ornamentem, który wisi na łańcuchu przed kobietą. Spirytyzm i wykorzystanie mediów, by muc skontaktować się z martwymi, podczas transu hipnotycznego było bardzo popularne w od roku 1890 i u Khnopffa można odnaleźć motywy nawiązujące do tych praktyk. Właściwie w całej jego twórczości to jest obecne.



Fernand Khnopff
Fernand Khnopff - Portret Marguetite Khnopff


 W około 1900 został właściecielem domu, zbudowanego z własnych planów. Był on, jak jeden z obiektów w obrazach, dom z marzeń, z fałszywych okien.
Link do strony opisującej domostwo. http://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.artmagick.com/pictures/artist.aspx%3Fartist%3Dfernand-khnopff&prev=/search%3Fq%3Dfernand%2Bkhnopff%26hl%3Dpl%26biw%3D1280%26bih%3D706


Fernand Khnopff
Fernand Khnopff - Portret Gabrielle Braun

Bibliografia

  • M. Wallis, 1974: Secesja. Wydanie II. Wydawnictwo Arkady, Warszawa.